Holandia. Znany dziennikarz śledczy postrzelony w Amsterdamie. "Pięć strzałów z bliskiej odległości"

Peter R. de Vries został postrzelony tuż po wyjściu ze studia telewizyjnego. Przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Policja zatrzymała trzech podejrzanych.

We wtorek Peter R. de Vries występował w telewizji RTL Boulevard. Kiedy opuścił studio, oddano w jego kierunku pięć strzałów z bliskiej odległości - informuje BBC. Dziennikarz śledczy z raną głowy trafił do szpitala. Jego stan jest ciężki. Burmistrzyni Amsterdamu Femke Halsema powiedziała, że "walczy o życie" i potępiła zdarzenie, nazywając je "okrutnym atakiem bez serca". - Peter R. de Vries jest dla nas wszystkich bohaterem narodowym, niezwykle odważnym dziennikarzem, niestrudzenie poszukującym sprawiedliwości - podkreśliła.

Premier Mark Rutte, cytowany przez Associated Press, nazwał atak "szokującym i niezrozumiałym". Stwierdził, że to nie tylko atak na "odważnego dziennikarza", ale i na "wolne media, które są istotne dla demokracji".

Tłumy na ulicy podczas pandemii (zdjęcie ilustracyjne)Holandia. Zakażenia po imprezach. "Były tylko osoby z ważnym kodem QR"

Zobacz wideo Wypadek w tunelu. Kierowca ciężarówki nie zauważył jadącego obok citroena

Peter R. de Vries postrzelony. Policja zatrzymała podejrzanych

Jak podaje BBC, powołując się na policję, w sprawie zatrzymano trzy osoby. Dwóch podejrzanych aresztowano w samochodzie na autostradzie w Leidschendam, a trzeciego w Amsterdamie. Wśród nich, zaznaczył szef miejscowej policji Frank Paauw, prawdopodobnie znajduje się sprawca.

Na razie nie wiadomo, jaki motyw miał sprawca. W przeszłości policja chroniła Petera R. de Vriesa, ponieważ dziennikarz otrzymywał groźby za swoją pracę. Dziennikarz zajmował się m.in. sprawami porwania magnata browarnictwa Freddy'ego Heinekena czy zniknięcia nastolatki Natalee Holloway.

Afgański żołnierz na prowizorycznym posterunku wśród sprzętu porzuconego przez Amerykanów w BagramAfgańczycy zastali ogromną bazę USA opanowaną przez szabrowników

Więcej o: