Wyłączyli prąd i zniknęli. Zszokowani Afgańczycy zastali ogromną bazę USA opanowaną przez szabrowników

Dziesiątki porzuconych samochodów, setki budynków, wyposażenie szpitala, siłowni i wiele innych rzeczy. Amerykanie w pośpiechu porzucili swoją największą bazę w Afganistanie, Bagram. Teraz przechadzają się po niej zszokowani Afgańczycy, którzy nawet nie wiedzieli o tym, że żołnierze USA wyjechali.

Baza Bagram była jednym z symboli obecności zachodnich wojsk w Afganistanie. Najważniejszym przyczółkiem NATO w kraju. Teraz wygląda jak rodem z filmu katastroficznego. Jej mieszkańcy zniknęli, zostawiając za sobą mnóstwo porzuconego sprzętu.

Zniknęli bez uprzedzenia

Ewakuacja Amerykanów miała miejsce w nocy z czwartku na piątek. Rano wydano oficjalny komunikat o ostatecznym opuszczeniu bazy Bagram. Dopiero po kilku dniach wyszło na jaw, w jakim stylu zrobili to żołnierze USA. Według afgańskich wojskowych, ich amerykańscy odpowiednicy w ogóle ich nie poinformowali o tym, że ostatni z nich opuszcza bazę. Dowiedzieli się o tym dwie godziny po fakcie, kiedy Amerykanie byli już na lotnisku międzynarodowym w Kabulu, kilkadziesiąt kilometrów dalej.

Opuszczając bazę, Amerykanie odcięli prąd, przez co cały rozległy kompleks pogrążył się w ciemności. Było to sygnałem do szturmu dla małej armii szabrowników, którzy najwyraźniej mieli lepsze informacje niż afgańscy dowódcy. Przedarli się przez kilka linii zasieków i murów, po czym zaczęli plądrować porzuconą bazę. Patrolujący okolice bazy szeregowi afgańscy żołnierze byli zdezorientowani i dopiero po kilku godzinach udało im się opanować sytuację, przepędzając szabrowników, którzy uprzednio metodycznie rozkradli znaczną część wartościowych przedmiotów.

Przed opuszczeniem bazy Amerykanie mieli dokonać szczegółowej inwentaryzacji wszystkiego, co zostawiają i przekazali listę nowemu afgańskiemu dowódcy odpowiadającemu za kompleks. Ma na niej być 3,5 miliona pozycji, choć wiele bardzo drobnych w rodzaju klamki czy lampy. Z tych większych rzeczy lista ma obejmować około tysiąca różnych pojazdów, w tym około setki opancerzonych. Do tego znaczne ilości broni ręcznej wraz z amunicją. Ponadto dziesiątki tysięcy butelek z wodą czy racji żywnościowych. Nie wiadomo co z tego zabrali szabrownicy,

W poniedziałek na teren bazy wpuszczono dziennikarzy, którzy uwiecznili sytuację.

Przez Afganistan przewinęły się tysiące polskich żołnierzy. Nadal tam służąNowe dokumenty pokazujące prawdę o wojnie w Afganistanie

Centralny punkt obecności NATO w Afganistanie

Opuszczenie Bagram jest jednym z ostatnich etapów wycofywania się Amerykanów z Afganistanu. Przygotowania trwały dwa miesiące, podczas których wszystko, co było dość wartościowe, aby opłacało się transportować samolotami do USA, zostało spakowane i wywiezione. To, co uznano za zbyt niebezpieczne, jak na przykład amunicja do cięższej broni w rodzaju karabinów maszynowych czy granatników, zostało wysadzone w powietrze. Mnóstwo innego wyposażenia, którego Amerykanie z jakichś powodów nie chcieli oddać Afgańczykom, zostało celowo uszkodzone lub zniszczone.

Teraz w bazie zapanowała cisza, choć przez ostatnie 20 lat to było serce i mózg zachodniej interwencji w Afganistanie. W szczytowym okresie, około dekady temu, na raz było tu nawet do kilkunastu tysięcy ludzi z całego świata. Bagram urosło do rozmiarów sporego miasteczka, zupełnie samowystarczalnego. To tutaj zaczynała i kończyła swoje misje w Afganistanie większość zachodnich żołnierzy. W tym Polaków. Tutaj trafiali wszyscy poważniej ranni ewakuowani z pola bitwy. W tutejszym szpitalu uratowano tysiące ludzi. Z pasa startowego obok co chwilę wzbijały się w powietrze samoloty bojowe wykonujące naloty w całym Afganistanie. Lądowały tam też najcięższe i największe samoloty transportowe. Obok bazy powstało rozległe więzienie, w którym nadal jest przetrzymywanych około pięciu tysięcy osób podejrzanych o przynależność do talibanu.

Teraz to wszystko wpadło w ręce Afgańczykom, którzy deklarują, że mają zamiar bazę utrzymać w użyciu. Afgańskie wojsko ma jednak teraz na głowie mnóstwo problemów związanych z pośpiesznym wycofywaniem się wojsk zachodnich i ogarniającą cały kraj zmasowaną ofensywę talibów. Zdemoralizowane, kiepsko wyszkolone i często pozbawione żołdu oraz amunicji siły zbrojne Afganistanu rozłażą się jednak w szwach. Talibowie odnoszą ogromne sukcesy i cały kraj chwieje się w posadach po 20 latach zachodniej interwencji i prób budowania nowoczesnego państwa.

Więcej o: