Nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego. MSZ Izraela reaguje: Niemoralne prawo, to niepojęte

Polski Sejm przyjął nowelizację Kodeksu postępowania administracyjnego. "To bezpośrednie i bolesne pogwałcenie praw ocalałych z Holokaustu i ich potomków" - skomentował izraelski minister spraw zagranicznych.

W czwartek wieczorem do procedowanej w Sejmie ustawy o zmianie w Kodeksie postępowania administracyjnego odniosła się Ambasada Izraela.

"Zachowanie pamięci o zagładzie i troska o prawa ocalonych z Holokaustu, do których zalicza się kwestia zwrotu mienia żydowskiego zagrabionego podczas Zagłady, są kluczowymi elementami tożsamości leżą u podstaw istnienie Państwa Izrael" - czytamy.

Zobacz wideo Jaki poziom może osiągnąć płaca minimalna w 2022 roku? [Q&A]

Ambasada Izraela o zmianach w KPA

"Są one również istotnymi dziedzinami aktywności izraelskiego MSZ. Z dumą wypełniamy ten obowiązek wynikający z wyznawanych przez nas wartości moralnych i powinności historycznej" - napisała ambasada Izraela w oświadczeniu. Dalej napisano, że "procedowana zmiana ustawy w rezultacie uniemożliwi zwrot mienia żydowskiego lub ubieganie się o rekompensatę za nie ocalonym z Zagłady i ich potomkom oraz społeczności żydowskiej, dla których Polska przez stulecia była domem". "To niepojęte" - pisze ambasada. "To niemoralne prawo poważnie uderzy w stosunki między naszymi pastwami" - podkreślono.

W czwartek wieczorem Sejm przyjął nowelizację Kodeksu postępowania administracyjnego. "Za" było 309 posłów, nikt nie był przeciw. Wstrzymało się 120 posłów - głównie z PO. Projekt trafi teraz do Senatu.

"Dziś polski parlament uchwalił ustawę zabraniającą zwrotu mienia żydowskiego lub rekompensaty za nie ocalałym z Holokaustu i ich potomkom. Nie mam zamiaru milczeć w obliczu tego prawa. To bezpośrednie i bolesne pogwałcenie praw ocalałych z Holokaustu i ich potomków. To nie pierwszy raz, kiedy Polacy próbują zaprzeczyć temu, co zrobiono w Polsce podczas Holokaustu" - napisał wieczorem Yair Lapid, minister spraw zagranicznych. 

Zmiany w Kodeksie postępowania administracyjnego

Zmiany w kodeksie od początku wywołały kontrowersje za granicą. Jak opisywał "Dziennik Gazeta Prawna", marszałek Sejmu Elżbieta Witek otrzymała list od amerykańskiego chargé d'affaires (szefa misji dyplomatycznej). Bix Aliu ostrzegał, że przyjęcie przepisów "zamknie drogę Ocalonym z Holokaustu do dochodzenia roszczeń". Aliu stwierdził, że jest "głęboko zaniepokojony". 

Jarosław Kaczyński, Elżbieta WitekMarszałek Witek dostała list. Możliwy nowy spór Warszawa - Waszyngton

Jak informuje PAP, której depesze publikuje m.in. gazetaprawna.pl, nowelizacja wynika z konieczności dostosowania prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W 2015 roku TK stwierdził, że przepis kpa, który pozwala orzec o nieważności decyzji wydanej z naruszeniem prawa nawet po kilkudziesięciu latach. 

"Rewolucja"

O szczegółach zmian pisze m.in. portal prawo.pl. Jak czytamy, nowelizacja wprowadza zasadę, zgodnie z którą "nie można stwierdzać nieważności decyzji wydanych bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne". Co więcej, w przypadku decyzji podjętych 30 lat wcześniej, nie będzie żadnego postępowania, a te, które są w toku, mają zostać umorzone. - To rewolucja. Moim zdaniem posłowie po cichu, tylnymi drzwiami wprowadzają przepisy antyreprywatyzacyjne, które nie tylko blokują zwrot nieruchomości, ale również wypłatę odszkodowań dawnym właścicielom i ich następcom prawnym. Do tego sprowadza się bowiem propozycja, które nie pozwala wszczynać postępowań w przypadku decyzji sprzed 30 lat - komentował w portalu adwokat Maciej Obrębski. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego. MSZ Izraela reaguje: Niemoralne prawo, to niepojęte
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl