Miami. Zawalił się 12-piętrowy budynek. Prawie sto osób zaginionych. "Nie znajdziemy żywych"

Na przedmieściach Miami w Stanach Zjednoczonych zawalił się fragment dwunastopiętrowego budynku mieszkalnego. Na miejscu trwa akcja ratownicza. Jak dotąd potwierdzono śmierć jednej osoby, jednak prawie sto osób zostało uznanych za zaginione.

Do katastrofy doszło w położonym u wybrzeża Atlantyku miasteczku Surfside, które należy do aglomeracji Miami. Część dwunastopiętrowego apartamentowca zawaliła się około 2:00 w nocy czasu lokalnego. Według wstępnych informacji całkowicie lub częściowo zostało zniszczonych około połowy ze 130 mieszkań. - Trwa zakrojona na dużą skalę akcja poszukiwawczo-ratownicza. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zlokalizować i wydobyć osoby znajdujące się pod gruzami - oświadczyła burmistrz hrabstwa Miami-Dade Daniella Levine Cava.

Zobacz wideo Strażak: Niskie pensje zagrażają bezpieczeństwu

Jak dotąd potwierdzono śmierć jednej osoby. Łącznie spod gruzów wydobyto 35 osób, a 15 rodzin opuściło budynek samodzielnie. Dziesięć osób zostało rannych, jedna osoba jest w szpitalu w stanie krytycznym. 

Burmistrz Surfside Charles W. Burkett zaznaczył, że do zawalenia doszło w środku nocy, kiedy większość mieszkańców była w budynku i spała. - To bardzo bolesne, ale nie wydaje mi się, że nie będziemy znajdować żywych - powiedział. Wiadomo, że w gruzach są wciąż uwięzieni mieszkańcy, nie wiadomo jednak jak wielu. 

Prowadzący akcję ratowniczą są przekonani, że wszyscy mieszkańcy, którzy przeżyli katastrofę, są poza budynkiem. Na liście zaginionych jest 99 osób [aktualizacja o godzinie 21 - red.]. Na miejscu trwa akcja poszukiwawcza. Bierze w niej udział ponad 80 jednostek ratowniczych z południowej Florydy. Może ona potrwać nawet tydzień.

Budynek, w którym doszło do tragedii, został zbudowany w 1981 roku. Przyczyny jego zawalenia się nie są znane. W apartamentowcu trwały prace remontowe na dachu. Nie wiadomo czy przyczyniły się do katastrofy.

Świadkowie w rozmowie z BCC mówili, że usłyszeli hałas i zobaczyli chmury pyłu i kurzu. NBC News rozmawiało z kolei z mieszkańcami budynku, którym udało się bezpiecznie ewakuować - przekazali oni, że budynek zaczął się trząść, jak gdyby doszło do trzęsienia ziemi. 

Więcej o: