USA. Senat odrzucił reformę systemu wyborczego. Była priorytetem Bidena. "Demokracja jest zagrożona"

Republikanie w amerykańskim Senacie zablokowali złożony przez demokratów projekt reformy prawa wyborczego, który był jednym z priorytetów prezydentury Joe Bidena. Głosowanie w izbie wyższej Kongresu poprzedziła wielotygodniowa debata na temat zasad głosowania, finansowania kampanii i ustalania granic okręgów wyborczych. Biały Dom ostrzega, że "demokracja jest zagrożona" i zapowiada, że nadal będzie dążyć do zmian w prawie wyborczym.

Za ustawą pod nazwą "For the People Act" głosowało 50 senatorów Partii Demokratycznej, przeciw było 50 republikanów. Nie wystarczyło to do rozpoczęcia debaty nad projektem z powodu procedury zwanej filibuster, dzięki której proces legislacyjny może zablokować grupa 41 senatorów.

Zobacz wideo O co chodzi ze szczytem klimatycznym Bidena? Ekspertka wyjaśnia

USA. Ustawa "For the People Act" - Senat odrzucił projekt demokratów

Proponowana przez demokratów ustawa przewidywała wprowadzenie systemu automatycznej rejestracji do wyborów, gwarantowany dwutygodniowy okres wczesnego głosowania oraz możliwość oddania głosu za pośrednictwem poczty. W projekcie znalazły się zapisy rozszerzające jawność finansowania kampanii i zakaz manipulowania granicami okręgów wyborczych. Ponadto dzień wyborów - tradycyjnie wtorek - miałby być wolnym od pracy świętem federalnym.

Donald Trump, były prezydent USATrump chciał wysyłać zakażonych koronawirusem Amerykanów do Guantanamo

Ustawa była jednym z priorytetów Joe Biedena po objęciu fotela prezydenta i miała stanowić odpowiedź na decyzję parlamentów 18 stanów o zaostrzeniu prawa wyborczego w następstwie twierdzeń byłego prezydenta Donalda Trumpa i jego zwolenników, że w wyborach 2020 roku doszło do fałszerstw.

Demokraci zwracali uwagę na to, że nie znaleziono dowodów na powszechne oszustwa i zarzucali republikanom, iż wykorzystują tezę o rzekomych fałszerstwach, aby utrudnić głosowanie milionom wyborców. Republikanie odpowiadali, że propozycje demokratów są nadmierną ingerencją w kompetencje poszczególnych stanów. Demokraci zapowiadają dalszą walkę.

Biały Dom: Demokracja jest zagrożona

Jeszcze przed głosowaniem Biały Dom ostrzegł, że "demokracja jest zagrożona" i że prawo do głosowania "jest atakowane z taką intensywnością i agresją, jakiej nie widzieliśmy od dłuższego czasu" - pisze independent.co.uk. Przywódca większości w Senacie, Chuck Schumer, wezwał republikanów do odrzucenia ciągłych wysiłków byłego prezydenta Donalda Trumpa, który chce podważyć wyniki wyborów z 2020 roku. - Czy pozwolimy, aby najbardziej nieuczciwy prezydent w historii nadal zatruwał naszą demokrację od środka? - mówił cytowany przez BBC Schumer.

USA. Furgonetka wjechała w uczestników marszu równościUSA. Furgonetka wjechała w uczestników marszu równości. Są ofiary

- To było stłumienie ustawy mającej na celu zakończenie tłumienia wyborców - kolejny atak na prawa do głosowania, który niestety nie jest bezprecedensowy - powiedział prezydent Joe Biden w oświadczeniu po głosowaniu w sprawie "For the People Act".

W odpowiedzi na porażkę w Senacie rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki przekazała, że prezydent Biden nadal będzie dążył do reformy systemu wyborczego.

*

Emerytury - to temat, który czytelnicy Gazeta.pl wybrali w głosowaniu jako pierwszy do omówienia w naszym nowym programie - Q&A. Teraz czas na zadawanie pytań. Co zmieni się w emeryturach w związku z Polskim Ładem, kto zyska, a kto może stracić, czy warto pracować jak najdłużej - przesyłajcie swoje pytania na adres: next.redakcja@agora.pl. Zadamy je ekspertowi w programie na żywo - w najbliższy czwartek o 12:00. Naszym gościem będzie prof. Paweł Wojciechowski, wiceprezydent i główny ekonomista Pracodawców RP, były minister finansów.

Więcej o: