Dla ochroniarzy gubernatora Krymu zabrakło miejsca w motorówce. "Delfiny wróciły"

Miasto Kercz znajdujące się na wschodzie zaanektowanego przez Rosję Półwyspu Krymskiego, nawiedziły w ostatnich dniach ogromne powodzie. Zalane tereny osobiście odwiedził gubernator nieuznawanej przez społeczność międzynarodową Republiki Krymskiej Siergiej Aksionow. Przebieg wizyty był jednak dość niecodzienny.

Na nagraniu telewizji Krym24, które zyskuje coraz większą popularność w mediach społecznościowych, widać jak za przemierzającą miasto motorówką Aksionowa, płynie trzech mężczyzn w kombinezonach

Kercz. Za motorówką gubernatora anektowanego Krymu płynęło trzech mężczyzn. "Mem w prawdziwym życiu"

"Część internautów twierdziła, że mężczyźni wyglądali jak ochroniarze Aksionowa, podczas gdy inni żartowali, że sytuacja była 'memem, który wydarzył się w prawdziwym życiu', dodając, że 'delfiny powróciły do Kerczu'"  - czytamy na portalu dziennika "Times of Moscow".

Początkowo trudno było ustalić, kto tak naprawdę podążał w pocie czoła za motorówką gubernatora. Rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przekazało serwisowi informacyjnemu RBC, że byli to "zwykli cywile, którzy mieli ochotę popływać", i którzy "podjęli dziwną decyzję w tej krytycznej sytuacji". 

Później jednak sam Aksionow potwierdził, że "pływacy" byli funkcjonariuszami ochrony, którzy przybyli wraz z nim do Kerczu, i dla których - jak widać - zabrakło miejsca w łodzi polityka. 

Władimir PutinSpotkanie Biden-Putin zakończone. Pierwszy przemówił Putin. "Brak wrogości"

- Chcę przekazać wyrazy wdzięczności pracownikom Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Nie ma wątpliwości, że towarzyszą oni wszystkim bez wyjątku - powiedział dziennikarzom Aksionow.

Protesty na Ukrainie i aneksja Krymu

Po tym, jak w 2013 roku prorosyjski prezydent Wiktor Janukowicz wstrzymał proces integrowania Ukrainy z Unią Europejską, na ulicach Kijowa wybuchła fala protestów. Rada Najwyższa odsunęła 22 lutego 2014 roku Janukowicza od władzy, a nowym prezydentem Ukrainy został prozachodni Petro Poroszenko. Na Krymie pojawili się wówczas rosyjscy żołnierze, a na budynkach parlamentu i rządu w Sewastopolu wywieszono rosyjskie flagi, po czym premier autonomicznej republiki Krymu zwrócił się 1 marca 2014 roku do Rosji o ochronę mieszkańców.

Zobacz wideo Białoruski sąd skazał na więzienie działaczy prodemokratycznych

16 marca 2014 roku odbyło się referendum na temat przyłączenia Krymu do Federacji Rosyjskiej. Za opowiedziało się 96,77 proc. uczestników, a frekwencja wyniosła 83,1 proc. Wynik referendum i przyłączenie Krymu do Federacji Rosyjskiej nie zostały uznane przez władze Ukrainy oraz państwa Zachodnie, w tym także Polskę. 

18 marca 2014 roku na mocy umowy zawartej między Władimirem Putinem a przewodniczącym krymskiego parlamentu Władimirem Konstantinowem, premierem Krymu Siergiejem Aksionowem oraz merem Sewastopola Aleksiejem Czałyjem, należące do Ukrainy Republika Krymu i Sewastopol zostały przyłączone do Federacji Rosyjskiej.

Więcej o: