Czechy. Strażacy wyłowili z Olzy martwego pytona. Wąż mierzył 6 metrów i ważył 50 kilogramów

W czeskim Cieszynie strażacy wyłowili z Olzy martwego pytona. Wąż mierzył sześć metrów i ważył 50 kilogramów. Nie wiadomo, w jaki sposób znalazł się w rzece i dlaczego był martwy.

Strażacy z czeskiego Cieszyna zostali wezwani w poniedziałek (14 czerwca) nad brzeg Olzy, w związku z odkryciem, którego dokonał przypadkowy spacerowicz. 

Zobacz wideo Dlaczego krokodyle płaczą? Skąd się biorą krokodyle łzy?

Przerażające odkrycie strażaków - zobaczyli w rzecze wielkiego pytona i musieli go wyciągnąć

Kiedy strażacy dotarli na miejsce, zobaczyli w wodzie olbrzymiego węża, który wprawdzie się nie ruszał, ale nic poza tym nie wskazywało na to, że nie żyje. Gdy wyciągnęli pytona z wody, okazało się, że jest martwy. Jednak jego ciało było w nienaruszonym stanie ("elastyczne i bez zewnętrznych oznak rozkładu i uszkodzeń"). Wąż mierzył 6 metrów i ważył 50 kilogramów.

Cofający się szelf lodowy i lodowiec Pine Island na Antarktydzie.Szelf, który chroni antarktyczny lodowiec, rozpada się szybciej niż sądzono

Nie wiadomo, jak pyton znalazł się w rzecze

Zwierzę zostało umieszczone przez strażaków w plastikowej torbie, aby mogło zostać przeniesione. Patrol przetransportował ciało martwego pytona do kliniki weterynaryjnej. Obecnie nie wiadomo, w jaki sposób pyton znalazł się w rzece i dlaczego był martwy. Być może oględziny weterynarzy przyniosą dodatkowe informacje w tej sprawie.

Pytony żyją w Afryce, Azji i Australii, więc wąż, którego strażacy wyłowili z Olzy, najprawdopodobniej był gadem pochodzącym z hodowli.  

Dziwidło kwitnie w Ogrodzie Botanicznym UWDziwidło olbrzymie zakwitnie w niedzielę w Ogrodzie Botanicznym UW

Jeśli spotkamy na swojej drodze pytona, powinniśmy przede wszystkim zachować spokój i powoli się oddalić. Wąż może zaatakować każdego, ponieważ jest drapieżnikiem. W węża nie wolno niczym rzucać, ani nie wolno próbować go dotykać. Takie działania mogą go wystraszyć i doprowadzić do ataku. Należy również natychmiast zgłosić sprawę policji.

Więcej o: