Putin pytany o Nawalnego. "O czym tu mówić? Świadomie chciał być zatrzymany"

- Wygląda to, jakby świadomie chciał być zatrzymany. Zrobił to, czego chciał. To o czym tu można mówić? - powiedział Władimir Putin pytany o Aleksieja Nawalnego. - Człowiek ten wiedział, że łamie obowiązujące w Rosji prawo. Musiał meldować się jako osoba, która była warunkowo skazana - dodał.

Po zakończeniu spotkania Władimira Putina z Joe Bidenem, które trwało krócej niż zakładano, odbył się briefing prasowy prezydenta Rosji. Polityk został zapytany o ataki na grupy opozycyjne wewnątrz Rosji. - Na przykład Aleksieja Nawalnego - powiedział jeden z dziennikarzy.

- Nie słyszałem tej części pytania. No, może tłumacz nie przetłumaczył... - odpowiedział Putin, śmiejąc się. - A co do naszej opozycji pozasystemowej i tego obywatela [Nawalnego - przyp. red.]... Człowiek ten wiedział, że łamie obowiązujące w Rosji prawo. Musiał meldować się jako osoba, która była warunkowo skazana. Celowo i świadomie wyjechał za granicę, żeby się leczyć. Jak tylko wyszedł ze szpitala i powstawiał swoje filmy do internetu, to został wezwany. Nie zjawił się, zignorował prawne wezwanie. Ogłoszono, że jest poszukiwany, a on - wiedząc o tym - przyjechał. Wygląda to, jakby świadomie chciał być zatrzymany. Zrobił to, czego chciał. To o czym tu można mówić? - stwierdził Putin.

- Stany Zjednoczone ogłosiły, że Rosja jest ich wrogiem. Kongres zrobił to. W prawodawstwie USA znalazły się postanowienia o tym, że USA powinny wspierać organizacje polityczne w naszym kraju. To jest w waszym amerykańskim prawie. A jeżeli Rosja jest wrogiem, to jakie organizacje będzie spierać Ameryka w Rosji? No... Chyba nie te, które wzmacniają Federację. A to jest cel USA. Jak mamy do tego podchodzić? Sądzę, że jest zrozumiałe, że mamy podchodzić do tego ostrożnie i działać w ramach prawa Federacji Rosyjskiej - dodał.

Władimir PutinSpotkanie Biden-Putin zakończone. Pierwszy przemówił Putin. "Brak wrogości"

Putin: W USA codziennie ktoś jest zabijany

Prezydent Rosji został również zapytany o wypowiedź Joe Bidena, w której nazwał go "zabójcą". Władimir Putin zaznaczył, że przywódca Stanów Zjednoczonych rozmawiał z nim w tej sprawie przez telefon, a jego wyjaśnienia "zadowoliły" go. Putin dodał, że na ulicach Stanów Zjednoczonych "codziennie ktoś jest zabijany".

Spotkanie Bidena i Władimira Putina rozpoczęło się o godzinie 13 w willi La Grange w Genewie. Po zakończeniu spotkania Joe Biden opuścił rezydencję - podała telewizja CNN.

Więcej o: