Wiecznie spóźniony. Na Władimira Putina musiał czekać nawet papież. Ale na spotkanie z Bidenem przybył pierwszy

Przed środowym spotkaniem prezydentów Rosji i USA media zastanawiały się, czy Władimir Putin, znany ze swojej niepunktualności, spóźni się na rozmowę z Joe Bidenem. Przywódca Federacji Rosyjskiej zaskoczył i pojawił się jako pierwszy.

Prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się w środę w Genewie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem. Putin, słynący ze spóźnień na ważne spotkania, tym razem stawił się na miejscu jeszcze przed swym rozmówcą.

Zobacz wideo Biedroń o sankcjach dla Białorusi: Na razie nadal jest jeden do zera dla Putina i Łukaszenki

Władimir Putin. "Co kryje się za jego chroniczną opieszałością?"

Władimir Putin jako "spóźnialski" dał poznać się już kilkukrotnie. Jak przypomina RMF FM za PAP, w 2012 r. na spotkanie z ówczesnym prezydentem USA Barackiem Obamą podczas szczytu G20 w Meksyku spóźnił się 40 minut. 16 czerwca 2018 r., na rozmowę w Helsinkach z następcą Obamy, Donaldem Trumpem, przybył także z 40-minutowym opóźnieniem. Trump przyjechał jednak jeszcze później, bo po kolejnych 20 minutach.

W 2015 r. prezydent Rosji przybył na spotkanie z ówczesnym premierem Japonii Shinzo Abe z aż dwugodzinnym opóźnieniem. Powodem niepunktualności miał być napięty grafik Putina, o czym japońska strona miała zostać powiadomiona z wyprzedzeniem. Putin nie wyciągnął jednak wniosków z tej wpadki, bo dwa lata później, w lipcu 2017 r., na kolejnym spotkaniu z Abe także pojawił się po czasie, tym razem z powodu przedłużającej się rozmowy telefonicznej z Donaldem Trumpem, nowo wybranym prezydentem USA. Zamiast planowanych 75 minut, dyskusja obu prezydentów trwała dwie godziny. Putin przeprosił premiera Japonii w imieniu swoim i Trumpa.

Spotkanie Putin-Biden w GenewieGenewa. Rozmowy Biden/Putin rozpoczęte. Przywódcy uścisnęli sobie dłonie

"Co kryje się za jego chroniczną opieszałością?" - zastanawiało się BBC, opowiadając czytelnikom w 2013 r. o 50-minutowym spóźnieniu Putina na audiencję u papieża Franciszka. Wówczas było ono tłumaczone tym, że prezydent Rosji został zablokowany przed swoim hotelem przez kobiety protestujące na rzecz zespołu Pussy Riot. "Wydaje się, że papież i włoska prasa przyjęli to po swojemu. Biorąc pod uwagę jego [Putina - red.] reputację, prawdopodobnie nie spodziewali się niczego innego" - napisano w artykule BBC.

Mniej wyrozumiale potraktowała Władimira Putina prasa południowokoreańska, kiedy w tym samym roku kazał na siebie czekać pół godziny ówczesnej prezydent Park Geun-Hye. "Korea Times" wypuściła wtedy artykuł zatytułowany "Mr. Putin, be on time next time!" ("Panie Putin, niech następnym razem przyjdzie pan na czas!").

Prezes PiS Jarosław KaczyńskiTajne posiedzenie Sejmu. Kaczyński: Moskwa ma gotowe plany inwazji na Polskę

Rozmowa Putina z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w październiku 2014 r. w Mediolanie została przełożona na późniejszy termin, także ze względu na opóźnienie przyjazdu Putina.

BBC wymienia też inne "legendarne" przykłady spóźnialstwa Władimira Putina, kiedy przywódca Rosji kazał na siebie czekać: 14 min. królowej Elżbiecie II w 2003 r., 40 min. Angeli Merkel w 2012 r., trzy godziny na rozmowy w sprawie Syrii z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym w 2013 r., a także rekordowe cztery godziny Wiktorowi Janukowyczowi, ówczesnemu prezydentowi Ukrainy, w 2012 r.

Białoruś. W pobliżu polskiej ambasady doszło do pożaruBiałoruś. Wybuch w pobliżu polskiej ambasady w Mińsku

Spóźnienia prezydenta Rosji. Z czego wynikają?

"Przed ważnymi spotkaniami często dwukrotnie sprawdza źródła informacji, zagłębia się w różne rzeczy, w wyniku czego spóźnia się z harmonogramem" - tłumaczyło anonimowe źródło z kręgów Putina dziennikowi "Moskowskij Komsomolec". Polityczny komentator Dmitrij Abramow był odmiennego zdania. Uważał, że "dotkliwe spóźnienia" Putina "zrodziły się z chęci zademonstrowania, że zajmuje on 'miejsce cara' w światowej polityce, jak w czasach rozkwitu imperium rosyjskiego" - mówił ekspert portalowi Echo.

Więcej o: