Putin zapytany o zlecenie morderstwa Nawalnego: Nie mamy w zwyczaju zabijać kogokolwiek

- Takich decyzji w tym kraju nie podejmuje prezydent. To sąd decyduje, czy kogoś uwolnić, czy nie - stwierdził w wywiadzie dla NBC News prezydent Rosji Władimir Putin, zapytany o to, czy rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny wyjdzie na wolność. Putin zaznaczył jednocześnie, że Nawalny "nie będzie traktowany gorzej niż ktokolwiek inny".

Amerykańska telewizja NBC News opublikowała w poniedziałek pełny zapis wywiadu Keira Simmonsa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. To pierwsza od trzech lat rozmowa Putina z przedstawicielem mediów ze Stanów Zjednoczonych.

Zapytany o planowane spotkanie z prezydentem USA Joe Bidenem, Putin stwierdził m.in., że dwustronne stosunki między Stanami Zjednoczonymi i Rosją "w ostatnich latach się pogorszyły", a "wewnętrzna agenda polityczna USA uniemożliwiła przywrócenie stosunków na akceptowalnym poziomie". Zaznaczył jednocześnie, że takie spotkanie powinno się odbyć.

Spotkanie Putina i Bidena już w czerwcuPrezydenci Joe Biden i Władimir Putin spotkają się twarzą w twarz w Genewie

Putin z sympatią wspominał byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. - Jest wyjątkowo utalentowaną osobą, w przeciwnym razie nie zostałby prezydentem USA. Jest barwną indywidualnością. Można go lubić lub nie, ale nie pochodził z amerykańskiego establishmentu - stwierdził prezydent Rosji.

Odnosząc się do Bidena, Putin ocenił, że "jest człowiekiem kariery". - Praktycznie całą dorosłość spędził w polityce. Robi to od wielu lat. Wystarczy pomyśleć, ile lat spędził w Senacie, ile lat zajmował się sprawami polityki międzynarodowej i rozbrojenia, praktycznie na poziomie eksperckim. To inny typ człowieka - skomentował.

Zobacz wideo Biedroń o sankcjach dla Białorusi: Na razie nadal jest jeden do zera dla Putina i Łukaszenki (1 czerwca)

Władimir Putin: Nie ma dowodów na ingerencję Rosji w wybory w USA

- Oskarżano nas o różne rzeczy: ingerencję w wybory, cyberataki i tak dalej. I ani razu nie zadano sobie trudu, by przedstawić jakikolwiek dowód. Tylko bezpodstawne oskarżenia. Dziwię się, że nie zostaliśmy jeszcze oskarżeni o prowokowanie ruchu Black Lives Matter. To byłaby dobra linia ataku - ironizował w trakcie wywiadu prezydent Rosji, odnosząc się do zarzutów padających ze strony Stanów Zjednoczonych.

Dziennikarz zwrócił uwagę na fakt, że z informacji amerykańskich służb wywiadowczych wynika, iż Rosja rzeczywiście ingerowała w wybory prezydenckie w 2016 i 2020 r.

- Przekazuje mi pan informację o tym, kto to powiedział. Ale gdzie są dowody, że rzeczywiście tak się stało? - ripostował Putin.

Władimir Putin: Nie zleciłem morderstwa Nawalnego

Prezydent Rosji był również zapytany sprawę rosyjskiego Aleksieja Nawalnego. W sierpniu 2020 r. opozycjonista został otruty, a na początku 2021 r. po powrocie do Rosji umieszczony w kolonii karnej. Dziennikarz zapytał wprost, czy Putin zlecił zamordowanie Nawalnego.

- Oczywiście, że nie. Nie mamy w zwyczaju zabijać kogokolwiek. To po pierwsze. Po drugie, chcę pana zapytać: czy nakazaliście zamordować kobietę, która weszła do Kongresu i została zastrzelona przez policjanta? Czy wiecie, że po wejściu na Kongres aresztowano 450 osób? I nie poszli tam ukraść laptopa. Przybyli z żądaniami politycznymi - odparł prezydent Rosji, nawiązując do styczniowego ataku zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol.

Władimir PutinPutina zapytano w telewizji w USA, czy jest "zabójcą"

Dziennikarz ponownie zapytał Putina, czy jest mordercą.

- W czasie mojej kadencji przyzwyczaiłem się do ataków z różnych stron i w różnych kwestiach pod najróżniejszymi pretekstami i z różnych powodów, o różnym kalibrze i zaciekłości. I nic mnie to nie dziwi - odpowiedział Władimir Putin.

Keir Simmons zaczął wyliczać zamordowane krytyczne wobec polityki Putina osoby: zastrzeloną Annę Politkowską, otrutego Aleksandra Litwinienkę, zmarłego w więzieniu po pobiciu Siergieja Magnitskiego, zastrzelonego Borysa Niemcowa oraz pobitego na śmierć Michaiła Lesina. - Czy to wszystko zbiegi okoliczności? - zapytał dziennikarz.

- Nie chcę być niegrzeczny, ale to wygląda na jakąś niestrawność, tyle że to niestrawność werbalna. Wspomniał Pan o wielu osobach, które rzeczywiście cierpiały i ginęły w różnym czasie z różnych powodów z rąk różnych osób - mówił Putin. Dodał, że łączenie wszystkich tych sytuacji w jedną całość jest "niewłaściwe i bezpodstawne".

Manifestacja 'Uwolnić Nawalnego' w KrakowieRosja. Nawalny "mniej więcej" wrócił do zdrowia po strajku głodowym

Prowadzący zapytał Władimira Putina, czy Aleksiej Nawalny opuści więzienie żywy. - Takich decyzji w tym kraju nie podejmuje prezydent. To sąd decyduje, czy kogoś uwolnić, czy nie. Jeśli chodzi o zdrowie wszystkich osób przebywających w zakładzie karnym, odpowiada za nie administracja danego zakładu - zaznaczył.

- [Aleksiej Nawalny - red.] jest jedną z osób przebywających w więzieniu. Dla mnie jest jednym z obywateli Federacji Rosyjskiej, który został uznany za winnego przez sąd i przebywa w więzieniu. Takich obywateli jest wielu. (...) Nie będzie traktowany gorzej niż ktokolwiek inny - zapewnił.

Roman ProstaiewiczProtasiewicz na konferencji władz. "Scena jak z Kafki". Reporterzy wyszli

Władimir Putin odniósł się również do przymusowego lądowania samolotu linii Ryanair w Mińsku i aresztowania białoruskiego opozycjonisty Romana Protasiewicza i jego partnerki Sofii Sapiegi. Stwierdził, że o sprawie dowiedział się z mediów. Zaznaczył, że "nie aprobuje tego, ani tego nie potępia", a z informacji, które do niego dotarły, wynika, że na pokładzie miał znajdować się ładunek wybuchowy. - Wszyscy oskarżają Łukaszenkę, ale pilot nie został o to nawet zapytany - skomentował.

Więcej o: