Szczyt G7. Królowa Elżbieta II zażartowała. Boris Johnson tego się nie spodziewał. Ale wybrnął

W Carbis Bay w Kornwalii Rozpoczął się szczyt grupy G7. Królowa Wielkiej Brytanii postanowiła rozładować nieco atmosferę i podczas sesji zdjęciowej zadała premierowi Borisowi Johnsonowi zaskakujące pytanie.
Zobacz wideo Masowe szczepienia w Wielkiej Brytanii. Jakie są efekty?

W piątek 11 czerwca rozpoczął się szczyt grupy G7, którego gospodarzem jest brytyjski premier Boris Johnson. Podczas spotkania zostaną poruszone takie tematy, jak pandemia koronawirusa, globalne ocieplenie, ekspansja Moskwy i Pekinu. Królowa Elżbieta II postanowiła jednak rozładować poważną atmosferę ironicznym pytaniem skierowanym w stronę premiera.

Spotkanie G7 w 2019 rokuG7 musi zapłacić rachunek za klimatyczny apartheid

Szczyt G7. Królowa Elżbieta II rozładowuje atmosferę żartobliwym pytaniem

Kiedy przywódcy państw ustawiali się do oficjalnego grupowego zdjęcia, królowa Elżbieta skierowała pytanie do siedzącego obok premiera Wielkiej Brytanii. - Czy powinieneś wyglądać, jakbyś się dobrze bawił? - powiedziała. Johnson z uśmiechem odpowiedział więc monarchini, że "zdecydowanie tak". - Dobrze się bawimy, wbrew pozorom - dodał. 

 

Szczyt G7. W Kornwalii trwa spotkanie przedstawicieli siedmiu państw

W skład grupy G7 wchodzą: Zjednoczone Królestwo, Stany Zjednoczone, Włochy, Kanada, Niemcy, Francja i Japonia. To pierwsze spotkanie przywódców od prawie roku. Większość formalnych dyskusji odbędzie się w sobotę i niedzielę (12-13 czerwca). Politycy skupią się między innymi na globalnym wysiłku w dążeniu do zwalczenia pandemii koronawirusa - rząd Stanów Zjednoczonych zadeklarował, że zakupi pół miliarda szczepionek przeciw COVID-19 dla biednych krajów, natomiast Wielka Brytania obiecała oddać 100 milionów swoich preparatów. - Dzięki temu zrobimy ogromny krok w kierunku pokonania pandemii na dobre - zapewnił Boris Johnson.

Szczyt G7 w Wielkiej BrytaniiG7. Przywódcy przedstawią globalny plan zapobiegania skutkom pandemii

Tematem szczytu będzie także globalne ocieplenie, choć premierowi Wielkiej Brytanii zarzuca się hipokryzję - na szczyt przyleciał bowiem odrzutowcem. Tymczasem 400-kilometrową trasę z Londynu do Kornwalii mógłby pokonać na przykład pociągiem.

Więcej o: