Uderzenie zimy w Australii. W Sydney zanotowano najzimniejszy dzień od 37 lat

Południowo-wschodnia Australia mierzy się z potężnym atakiem zimy. Czwartek był najzimniejszym dniem w Sydney od 37 lat, a w całym stanie Nowa Południowa Walia zanotowano obfite opady śniegu.

Sytuacja pogodowa w Australii jest spowodowana masą zimnego powietrza, która przywędrowała na początku tygodnia znad Oceanu Arktycznego. Jak podaje serwis 9news.com, miejscami w Nowej Południowej Walii spadło nawet pół metra śniegu w ciągu 48 godzin. Z powodu opadów i oblodzenia część dróg zostało zamkniętych.

Zobacz wideo Zyska: Prosument, nie wykazując większej aktywności, będzie miał oszczędność rzędu 50%

"Blackheath jest dzisiaj całkowicie pokryte śniegiem. Świetny początek zimy" - napisała na Twitterze Savannah Meacham z 9news.com.

Atak zimy w Australii. W Sydney najzimniej od 1984 roku

Zdjęcie ilustracyjneNieoficjalnie: dzieci wracające z zagranicznych wakacji nie będą trafiały na kwarantannę

Media relacjonują, że z masami śniegu muszą mierzyć się mieszkańcy miasta Orange. Cytowany w abc.net.eu Reg Kidd, burmistrz Orange, stwierdził, że to prawdopodobnie najobfitsze opady od 2015 roku. Uderzenie zimy doprowadziło w wielu miejscach do problemów z dostawami prądu. W Orange i okolicach odciętych zostało ok. 1200 gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Stało się to w momencie, gdy spadło ok. 15 cm śniegu.   

W Sydney, stolicy i największym mieście Nowej Południowej Walii, w czwartek zanotowano 10,3 st. C., co jest najniższą temperaturą od 1984 roku.

Służby ratunkowe / zdjęcie ilustracyjneHiszpania. Znaleziono ciało jednej z dziewczynek porwanych przez ojca

Więcej o: