Były ambasador po zatrzymaniu samolotu LOT: Za rok, dwa ludzie będą łapani na ulicach i wywożeni do Rosji

- Jeżeli Zachód nie oprzytomnieje, to w ciągu roku, może dwóch lat będziemy widzieć eskalację konfliktu ze strony Moskwy. Ludzie będą łapani na ulicach miast i wywożeni do Rosji, samoloty będą lądować nie tam, gdzie trzeba - powiedział w rozmowie z Onetem Wiktor Ross, były ambasador RP.

W poniedziałek rosyjskie służby zatrzymały samolot Polskich Linii Lotniczych LOT, gdy miał odlecieć z Petersburga do Warszawy. Na pokładzie znajdował się opozycjonista Andriej Piwowarow, którego zatrzymano, a dwa dni później sąd zdecydował o aresztowaniu go na dwa miesiące. Piwowarow jest oskarżany o  współpracę z "niepożądaną organizacją", za co grozi w Rosji do 6 lat łagru. On sam podczas posiedzenia aresztowego mówił, że został zatrzymany, ponieważ ogłosił swój start w wyborach do Dumy Państwowej. 

Zatrzymanie polskiego samolotu w rozmowie z Onetem skomentował Wiktor Ross, były ambasador RP w Mołdawii i Armenii, politolog i rosjoznawca. Jego zdaniem sednem putinowskiej Rosji jest "system bezczelnego przyzwyczajania zachodnich państw, struktur i mentalności ludzi do swoich działań". Dyplomata ocenił, że są to działania "na granicy terroryzmu i faszyzmy państwowego", a presja Rosji wykracza poza standardy europejskiej kultury politycznej.

Jeżeli Zachód nie oprzytomnieje, to w ciągu roku, może dwóch lat będziemy widzieć eskalację konfliktu ze strony Moskwy. Ludzie będą łapani na ulicach miast i wywożeni do Rosji, samoloty będą lądować nie tam, gdzie trzeba

- ostrzegł Ross. 

Jednocześnie dyplomata zwrócił uwagę na brak oporu ze strony Zachodu. - Gdyby Europa rzeczywiście chciała postawić na wartości, musiałaby zrezygnować z części interesów z Rosją, ale na pewno byłoby inaczej i można byłoby liczyć na bardziej stanowczą reakcję na działania Kremla - wyjaśnił.

Ross powiedział również, że Rosja prowadzi działania wyprzedzające. - (...) jeśli Zachód uniemożliwi Rosji korzystanie z przelewów SWIFT, które pozwalają na dokonywanie transferów pieniężnych w dowolnej walucie i do każdego banku na całym świecie, ta skazana będzie na Chiny. Rosyjski minister spraw zagranicznych był już w Pekinie i rozmawiał o tamtejszych systemach bankowych - mówił.

Aresztowanie Andrieja Piwowarowa

Współpracownicy Piwowarowa, poinformowali w środę, że sąd zdecydował o zastosowanie wobec niego dwumiesięcznego aresztu. Zdaniem ich i samego oskarżonego, tak surowy środek zabezpieczający ma być sposobem, by uniemożliwić mu start w wyborach do Dumy Państwowej. - Wszyscy wiedzieli, że zamierzam brać udział w wyborach. To już tradycja. Jak tylko ktoś ogłosi start w wyborach, zaczyna mieć problemy: wszczynane są sprawy, przeszukania, areszt, wydalenie z kraju. Mnie też to spotkało - mówił podczas rozprawy.

Zobacz wideo Rosyjskie wojsko u granic Ukrainy. Ociepa: Jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze
Więcej o: