Białoruś. Więzień polityczny przebił sobie gardło na sali sądowej. Grożono jego rodzinie

Białoruski opozycjonista Sciapan Łatypau, którego proces rozpoczął się we wtorek przed mińskim sądem, w czasie rozprawy przebił sobie gardło długopisem. Chwilę wcześniej miał powiedzieć zgromadzonym na sali sądowej, że białoruskie służby groziły jego rodzinie i sąsiadom.

"Więzień polityczny Sciapan Łatypau próbował podciąć sobie gardło podczas procesu. Najpierw stanął na ławce, by nie mogli dosięgnąć go strażnicy, a później wbił długopis w swoje gardło" - poinformowało na Facebooku Centrum Praw Człowieka "Wiasna".

Zobacz wideo Białoruski sąd skazał na więzienie działaczy prodemokratycznych

Białoruś. Białoruski więzień polityczny Sciapan Łatypau targnął się na swoje życie na sali sądowej

Chwilę przed targnięciem się na swoje życie, Łatypau miał powiedzieć: "GUBOP (Główny Wydział do Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją MSW - red.) obiecał, że jeśli nie przyznam się do winy, sprawy karne zostaną wytoczone przeciwko mojej rodzinie i sąsiadom". Wskazywał też, że przez 51 dni przebywał w celi z więźniami, którzy wykonywali polecenia funkcjonariuszy i próbowali przemocą zmusić go, aby przyznał się do winy.

Oskarżony na procesie znajdował się w metalowej klatce. Dziennikarze zauważyli, że pod okiem miał siniaka i jedna ręką była częściowo obandażowana . Na miejsce przyjechali medycy którzy wynieśli go na noszach z sali sądowej. Zebrani przed sądem ludzie mówili: "Ściapan żyj i się trzymaj". Centrum "Wiasna" przekazało również, że opozycjonistę przetransportowano do szpitala, gdzie miał zostać wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

"Według portalu Nasza Niwa, konwojenci nie mieli przy sobie klucza i nie mogli otworzyć klatki. Zanim znaleziono osobę z kluczami, Łatypau stracił przytomność. Wszystkich obecnych wyproszono z sali. Gdy do sądu weszła załoga pogotowia, ludzie prosili ich o uratowanie więźnia politycznego" - czytamy na portalu telewizji Biełsat

41-letni Łatypau [posługuje się też zapisem Steffan Latypov] mieszkał przy słynnym "Placu Zmian" - jednym z opozycyjnych podwórek Mińska. Białoruski reżim oskarżył go m.in. o stawianie oporu podczas zatrzymania, organizację działań "poważnie naruszających porządek" i oszustwa finansowe. Został zatrzymany 15 września 2020 roku na podwórzu przed swoim blokiem, gdzie usiłował ochraniać namalowany opozycyjny mural. W jego mieszkaniu dokonano później rewizji. 

"Białoruski działacz, więzień polityczny Sciapan Łatypau poderżnął sobie dziś gardło na sali sądowej. Grożono mu, że jego rodzina będzie prześladowana, jeśli nie przyzna się do winy. To wynik terroru państwowego, represji, tortur na Białorusi. Musimy to natychmiast zatrzymać!" - napisała na Twitterze liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.

Więcej o: