Wiadomo, gdzie dokładnie jest Roman Protasiewicz. Jego ojciec: Jesteśmy głęboko zaniepokojeni stanem zdrowia

Roman Protasiewicz został przeniesiony do aresztu śledczego KGB - dowiedziała się BBC. Znajduje się tam również partnerka dziennikarza Sofia Sapega.

W ubiegłą niedzielę samolot Ryanaira lecący z Aten do Wilna zmuszono do awaryjnego lądowania w Mińsku. Kontrolerzy lotów przekazali pilotom, że na pokładzie maszyny może być bomba, co później okazało się nieprawdą. Białoruska opozycja, a także niezależne media twierdzą z kolei, że załodze samolotu zagrożono zestrzeleniem.

Roman Protesewicz w areszcie KGB

Maszyna wyleciała z białoruskiego lotniska po siedmiu godzinach. Jednak na jej pokład nie wrócili wszyscy pasażerowie. Zatrzymano bowiem Romana Protasiewicza, dziennikarza i byłego redaktora naczelnego opozycyjnego kanału NEXTA oraz jego partnerkę. Do Wilna nie polecieli także czterej obywatele Rosji - podają niezależne media białoruskie. Pojawiły się doniesienia, że byli to agenci służb, którzy śledzili opozycjonistę już na lotnisku w Atenach.

Dzień później w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z Romanem Protasiewiczem. Podczas oświadczenia opozycjonista przyznał się do zarzucanych mu czynów i mówił o "dobrym traktowaniu" w więzieniu. Białoruska opozycja jednak podkreślała, że Protasiewicz zrobił to pod przymusem. O tym, że dziennikarz nie powiedział powyższych słów z własnej woli mówił także amerykański prezydent Joe Biden.

Joe BidenBiden polecił działania ws. Protasewicza. "Wideo nagrane pod przymusem"

Zobacz wideo Arłukowicz: Osoby walczące o demokrację na Białorusi nie mogą zostać same

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni stanem zdrowia Romana"

W sobotę BBC dowiedziała się, że Roman Protasiewicz został przeniesiony do aresztu śledczego KGB, gdzie znajduje się również jego partnerka Sofia Sapega. Dmitrij Protasiewicz, ojciec zatrzymanego, przekazał, że w piątek dziennikarz otrzymał paczkę od siostry. Nie pozwolono jej jednak dostarczyć książki, o którą prosił Roman.

Protasiewicz jest pewny, że jego syn został pobity po aresztowaniu. W czwartek dziennikarz po raz pierwszy mógł porozmawiać z prawniczką. Nie wolno jej ujawniać szczegółów rozmowy, ale zapewniła, że jest "wesoły i pozytywny". Ojciec mężczyzny nie wierzy w te słowa. - Być może prawnicy mówią prawdę, a być może jest tak, że nie chcą pokazać prawdziwego stanu rzeczy, może zostali zmuszeni do tego. (...) Jesteśmy głęboko zaniepokojeni stanem zdrowia Romana po tym, kiedy pojawił się ten film. Znając metody stosowane w areszcie śledczym KGB, nietrudno się domyślić, że jego stan wymaga kontroli - przekazał w rozmowie z BBC.

Roman ProtasewiczProtasiewicz "trzyma się dzielnie", był "pozytywny" na spotkaniu z prawniczką

Więcej o: