Air France odwołuje lot do Moskwy. Rosja nie zgodziła się na zmianę trasy

Linia lotnicza Air France odwołała lot na trasie Paryż-Moskwa. Powodem jest brak zgody Rosji na ominięcie przestrzeni powietrznej Białorusi.

W niedzielę samolot Ryanaira lecący z Aten do Wilna zmuszono do awaryjnego lądowania w Mińsku. Kontrolerzy lotów przekazali pilotom, że na pokładzie maszyny może być bomba, co później okazało się nieprawdą. Maszyna wyleciała z białoruskiego lotniska po siedmiu godzinach. Jednak na jej pokład nie wrócili wszyscy pasażerowie. Zatrzymano bowiem Romana Protasewicza, dziennikarza i byłego redaktora naczelnego opozycyjnego kanału NEXTA oraz jego partnerkę.

Belarus Flight DivertedPolska zamyka przestrzeń powietrzną dla samolotów z Białorusi

Zobacz wideo Zatrzymanie Protasewicza. Shostak: Będziemy krzyczeć tyle, ile trzeba

Air France odwołuje lot do Moskwy

W odpowiedzi na działania Białorusi kraje Unii Europejskiej zdecydowały m.in. o zakazie lotów pasażerskich między krajami UE a Białorusią. Przewoźnicy przyjęli do wiadomości sugestię Rady Europejskiej, aby ograniczyć korzystanie z białoruskiej przestrzeni powietrznej. W efekcie linie lotnicze Lufthansa, Air France, KLM, a także PLL LOT zdecydowały o zawieszeniu lotów nad Białorusią.

Dlatego właśnie samolot Air France lecący z Paryża do Moskwy miał ominąć Białoruś. Nie zgodziła się na to jednak Rosja. Rzecznik linii lotniczej poinformował, jak cytuje Reuters, że "z powodów operacyjnych związanych z ominięciem białoruskiej przestrzeni powietrznej, co wymaga nowego zezwolenia władz rosyjskich na wejście na ich terytorium", odwołany został lot na tej trasie.

Alaksandr Łukaszenka, prezydent BiałorusiRelacje UE - Białoruś. Ekspert: Sankcje wreszcie namacalne

Więcej o: