17-letni Dima, oskarżony o udział w demonstracji, wyskoczył z 16. piętra. "Moje siły się skończyły"

17-latek z Mińska wyskoczył z 16. piętra. Jak podają media, powodem było postawienie mu zarzutów o udział w opozycyjnych demonstracjach. Nastolatek opublikował list pożegnalny, w którym podkreślił, że "winny jest temu Komitet Śledczy", a jego "siły się skończyły".
Zobacz wideo Białoruski sąd skazał na więzienie działaczy prodemokratycznych

We wtorek wieczorem 17-letni Dzmitryj Stachouski wyskoczył z 16. piętra - informuje Biełsat. Portal podaje za Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna, że to pracownicy internatu, w którym mieszkał nastolatek, mieli wskazać, że uczestniczył on w demonstracjach opozycyjnych. Z tego powodu została wytoczona sprawa karna przeciwko 17-latkowi, a we wtorek wezwano go na przesłuchanie.

Belarus Flight DivertedPolska zamyka przestrzeń powietrzną dla samolotów z Białorusi

17-latek napisał list pożegnalny

Na rosyjskim portalu społecznościowym VK nastolatek opublikował list pożegnalny. "Winny jest temu Komitet Śledczy. Nie jest już tajemnicą, że dostałem artykuł KK 293 pkt 2. Krótko mówiąc, za wiece. Gdybym nie był pod presją moralną, myślę, że nie zdecydowałbym się na tak okropny czyn jak samobójstwo. Ale moje siły się skończyły" - napisał, jak cytuje Biełsat, Dzmitryj Stachouski. "Bardzo mi przykro, że żyłem tak krótko. Kilka lat temu planowałem przyszłość, że wyjadę za granicę, tam zamieszkam i będę pracował. Ale życie jest takie nieprzewidywalne. A może myślicie, że mogłem kiedykolwiek pomyśleć, że stanę przed takim wyborem? (...) Bądźcie trochę lepsi. I w ogóle żyjcie pozytywnie" - napisał nastolatek.

O śmierci 17-latka poinformował również Tomasz Sulima, przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Białoruskich w RP.

Swiatłana Cichanouska podkreśliła na Telegramie, że reżim Alaksandra Łukaszenki nadal zabija ludzi. "Pomyśl: te słowa napisał 17-latek, który nie wytrzymał presji nieludzkiego reżimu. (...) My, Białorusini, nie możemy już uratować Dimy. Ale musimy uratować 9 milionów ludzi, musimy ocalić siebie jako naród. Aby tak straszne wydarzenie już się nie powtórzyły" - napisała liderka opozycji.

Stasia Glinnik i Bażena Szmowicz rozpoczęły protest głodowy przed budynkiem przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w sprawie Romana Protasiewicza i represji na BiałorusiDwie Białorusinki zaczęły strajk głodowy przed biurem KE w Warszawie

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
17-letni Dima, oskarżony o udział w demonstracji, wyskoczył z 16. piętra. "Moje siły się skończyły"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl