Białoruś. Europejscy politycy potępili porwanie samolotu linii Ryanair. "Szokujący akt"

Lecący do Wilna samolot linii Ryanair został, na polecenie władz Białorusi, zmuszony do awaryjnego lądowania w Mińsku. Na lotnisku białoruskie służby zatrzymały później dziennikarza i opozycjonistę Romana Protasewicza. Działania Mińska potępili przywódcy Unii Europejskiej, a także szefowie rządów. "Wzywamy władze Białorusi do natychmiastowego zwolnienia samolotu i wszystkich jego pasażerów" - napisał na Twitterze szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Białoruskie władze wymusiły lądowanie samolotu Ryanair lecącego z Aten do Wilna. W Mińsku aresztowano dziennikarza Romana Protasewicza, współzałożyciela kanału NEXTA, na którym szeroko relacjonowano protesty, które wybuchły na Białorusi po wyborach prezydenckich w 2020 r. Władze w Mińsku uznają NEXTĘ za medium "ekstremistyczne", a samego Protasewicza wpisały na listę osób zaangażowanych w działania terrorystyczne.

Zobacz wideo 100 tys. Białorusinów uczestniczyło w marszu przeciwko Łukaszence

Białoruś. Władze w Mińsku zmusiły samolot linii do awaryjnego lądowania. Na pokładzie był dziennikarz Roman Protasewicz

Piloci mieli otrzymać informację o bombie podłożonej na pokład samolotu. Mimo że maszyna była blisko litewskiej granicy i najbliższym lotniskiem do lądowania było Wilno, musiała wylądować w Mińsku. W celu jego przechwycenie Alaksandr Łukaszenka skierował samolot myśliwski MIG-29. Po wylądowaniu pasażerowie zostali skierowani na powtórną kontrolę. Około godz. 20 czasu polskiego samolot wznowił lot do Wilna.

Niezależne media informują, że na pokładzie prawdopodobnie była osoba, która obserwowała Protasewicza już na lotnisku w Atenach. 

"Gazeta Wyborcza" ustaliła natomiast, że samolot linii Ryanair był zarejestrowany w Polsce.

"Porwanie" samolotu linii Ryanair. Działanie reżimu Łukaszenki skomentowali przywódcy UE i szefowie rządów

Aresztowanie Protasewicza potępił premier Mateusz Morawiecki, który stwierdził, że działania reżimu Łukaszenki były "nagannym aktem terroryzmu państwowego". Wydarzenia, do których doszło w niedzielę na lotnisku w stolicy Białorusi, skomentowali również najważniejsi unijni politycy, a także szefowie rządów

Mateusz MorawieckiMorawiecki interweniuje. "Akt terroryzmu". Tusk: Łukaszenka stał się zagrożeniem

"Jestem bardzo zaniepokojony doniesieniami o przymusowym lądowaniu samolotu Ryanair w Mińsku. Wzywamy władze Białorusi do natychmiastowego zwolnienia samolotu i wszystkich jego pasażerów" - napisał na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. Dodał, że wyjaśnieniem sprawy musi zająć się Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego.

"Zmuszenie samolotu do lądowania w Mińsku było całkowicie niedopuszczalne. WSZYSCY pasażerowie muszą mieć możliwość natychmiastowej kontynuacji podróży do Wilna. Należy zapewnić im też bezpieczeństwo. Każde naruszenie zasad międzynarodowego transportu lotniczego musi pociągać za sobą konsekwencje" - podkreśliła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Dokładne śledzimy okoliczności lotu z Aten do Wilna, na którym wymuszono lądowanie w Mińsku z powodu rzekomego zagrożenia bezpieczeństwa. To całkowicie niedopuszczalne. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich pasażerów, jak i samolotu ponosi rząd Białorusi" - to z kolei stanowisko szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella. 

Litewski prezydent Gitanas Nauseda zażądał natychmiastowego uwolnienia białoruskiego opozycjonisty Romana Protasiewicza oraz wezwał kraje NATO i Unii Europejskiej do reakcji. Przypomniał, że Roman Protasewicz jest jednym z przedstawicieli białoruskiej opozycji, który otrzymał azyl na Litwie. "Żądam, aby białoruski reżim natychmiast go uwolnił oraz zezwolił mu i pozostałym pasażerom samolotu na kontynuowanie podróży do Wilna" - czytamy w oświadczeniu.

Nauseda zaapelował też do sojuszników z NATO i państw Unii Europejskiej o natychmiastową reakcję na zagrożenie, jakie Białoruś stanowi dla międzynarodowego lotnictwa cywilnego. "Społeczność międzynarodowa musi podjąć pilne działania, aby zapobiec powtórzeniu się podobnych incydentów" - pisze litewski prezydent. Nauseda zapowiedział, że poruszy ten temat na jutrzejszym posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli. 

Głos ws. działań białoruskich władz zabrał również premier Grecji. "Przymusowe lądowanie komercyjnego samolotu w celu zatrzymania dziennikarza to bezprecedensowy, szokujący akt. Żądamy natychmiastowego zwolnienia wszystkich pasażerów. W poniedziałek Rada Europejska musi zająć się kwestią zwiększenia presji na Białoruś. Już wystarczy" - ocenił Kiriakos Mitsotakis.

"Niezwykle niepokojące doniesienia o samolocie Ryanair zmuszonym do lądowania na Białorusi w celu zatrzymania opozycyjnego blogera. Jesteśmy w kontakcie z liniami lotniczymi i partnerami z UE" - zapewnił minister spraw zagranicznych Irlandii Simon Coveney.

"Potrzebujemy natychmiastowych wyjaśnień ze strony rządu Białorusi w sprawie zmiany kierunku lotu maszyny Ryanair i domniemanego zatrzymania dziennikarza" - stwierdził sekretarz stanu w niemieckim MSZ Miguel Berger. 

"Absolutnie niewytłumaczalne i szokujące doniesienia z Białorusi nt. zatrzymania Romana Protasewicza i zmuszeniu samolotu linii Ryanair do lądowania. Wszyscy pasażerowie powinni zostać natychmiast zwolnieni. Należy też wszcząć w tej sprawie międzynarodowe dochodzenie. UE musi zająć wspólne stanowisko w trakcie szczytu RE" - napisała premierka Estonii Kaja Kallas.

Więcej o: