Belgrad odwołał ambasadora Serbii w Polsce, który wspierał prawa osób LGBT

Nikola Zorovac, ambasador Serbii w Polsce, został w czwartek odwołany ze stanowiska po tym, jak podpisał list popierający polską społeczność osób LGBT. Jak donoszą serbskie media, powodem miał być brak konsultacji z ministerstwem przed złożeniem podpisu i negatywna reakcja polskich władz.

Nikola Zurovac to jeden z 40 ambasadorów w Polsce, którzy regularnie podpisują się pod listami poparcia wobec społeczności LGBT. Okazją do publikacji pisma jest przypadający na 17 maja Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii oraz Transfobii. Ambasador Serbii podpisywał listy rokrocznie od 2018 roku. 

Serbia. Podpis ambasadora miał wywołać kryzys w relacjach z Polską

Jak wynika z doniesień serbskiego portalu kurir.rs, podpis ambasadora pod listem wspierającym osoby LGBT miał wywołać kryzys w relacjach Warszawy z Belgradem. W piątek minister spraw zagranicznych Serbii Nikola Selaković miał złożyć wizytę w Polsce. Jego przyjazd został jednak w ostatniej chwili odwołany. Kanał informacyjny N1 przekazał, że zrobiła to polska strona, protestując tym samym przeciwko podpisowi Zurovaca. 

Oficjalnie argumentowano jednak, że ambasador został odwołany, ponieważ przed podpisaniem listu nie skonsultował tego kroku z serbskim resortem spraw zagranicznych. Portal zaznaczył, że sam list nie był problemem dla Serbii. Dyplomacja po prostu nie była gotowa na negatywną reakcję polskich władz, a Belgradowi bardzo zależy na dobrych stosunkach z naszym krajem. 

Marsz RównościAmbasadorowie wspierają społeczność LGBTI. List z 48 podpisami

- Nie mówimy o temacie listu i jego treści. Aby uniknąć wszelkich insynuacji, nie chodzi o treść listu, ale o podpisanie dokumentu przez ambasadora bez poinformowania osoby odpowiedzialnej za jego pracę. A wszystko, co ambasador podpisuje, może mieć wpływ na relacje z danym krajem i to jest dla nas problem - wyjaśnił dziennikarzom Selaković.

- Zurovac podpisał list dzień przed wizytą Selakovicia w Polsce. Spotkało się to z negatywną reakcją tamtejszych konserwatywnych władz, zwłaszcza że tego listu nie poparły państwa regionu - Węgry, Rumunia i Bułgaria. W związku z tym wizyta ministra spraw zagranicznych w Polsce, która miała odbyć się w piątek i sobotę, została odwołana - przekazał portal blic.rs, powołując się na swoje źródło. 

Serbia. Dlaczego podpis ambasadora wywołał taką reakcję? 

Choć ambasador wspomniany list podpisywał już od 2018 roku, dopiero teraz jego ruch wzbudził negatywną reakcję. Powodem jest to, że w tym roku Belgrad zabiega o dobre relacje z Warszawą, ponieważ chce zablokować Kosowo przed wejściem do UNESCO (agencja ONZ do spraw kultury i nauki). 

Na zdjęciu: Demonstracja 'STOP represji policji' pod komisariatem w Gdańsku LGBTQ widnieje w policyjnym podręczniku jako patologia społeczna

Kosowo stara się o członkostwo w organizacji od 2015 roku, a wszystkie próby są regularnie blokowane przez Serbię, która przekonuje państwa członkowskie do głosowania przeciw. Jak informują zagraniczne media, Polska rotacyjnie zasiada w Radzie Wykonawczej UNESCO, a jej głos jest bardzo ważny. Właśnie zbliża się kolejne głosowanie w sprawie Kosowa i to tej kwestii miało dotyczyć odwołane spotkanie. "Balkan Insight" twierdzi, że do wizyty szefa MSZ w Polsce ma dojść już wkrótce. 

Nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wydało do tej pory żadnego komunikatu na temat sytuacji między Polską a Serbią. Zapytaliśmy o to resort i czekamy na odpowiedź. 

Konflikt na linii Kosowo-Serbia trwa od dawna. W 2008 roku Kosowo ostatecznie ogłosiło niepodległość od Serbii. Belgrad, wspierany jednak przez Rosję, Chiny oraz część państw Unii Europejskiej, odmawia uznania samozwańczego państwa. 

Więcej o: