Uniwersytet Waszyngtoński: W Polsce dwa razy więcej ofiar COVID-19 niż w oficjalnych statystykach

Wszystkich śmiertelnych ofiar COVID-19 może być na świecie nawet dwa razy więcej, niż zakładają to oficjalne statystyki - podają naukowcy z Institute for Health Metrics and Evaluation. Według ich szacunków Polska zajmuje trzecie miejsce w Europie pod kątem całkowitej liczby zmarłych, a z powodu COVID-19 zmarło aż 153 tys. osób (oficjalne dane mówią o 72 tys. zmarłych).
Zobacz wideo Dlaczego setki ofiar pandemii nie robią już takiego wrażenia?

Institute for Health Metrics and Evaluation (IHME) działający przy Uniwersytecie Waszyngtońskim oszacował całkowitą śmiertelność z powodu COVID-19. Zdaniem naukowców wszystkich hospitalizacji i zgonów może być w rzeczywistości o wiele więcej, niż zakładają to oficjalne dane przekazywane przez kraje. Wszystko dlatego, że możliwości testowania znacznie różnią się w poszczególnych państwach. Dodatkowo w wielu z nich w trakcie pierwszych miesięcy pandemii zgony osób starszych - zwłaszcza w takich placówkach jak domy opieki - nie były rejestrowane. 

Nadwyżka śmiertelności na świecie - sześć czynników

Według oficjalnych statystyk, od marca 2020 do maja 2021 roku na całym świecie z powodu COVID-19 zmarło łącznie około 3,5 miliona osób. Tymczasem według obliczeń naukowców w IHME rzeczywista ich liczba może być około dwa razy wyższa. Naukowcy zestawili statystyki zgonów w państwach przed pandemią i w jej trakcie. W ten sposób oszacowali nadwyżkę śmiertelności. Jak podają, wpływać na nią może sześć czynników związanych z pandemią:

  • zgony bezpośrednio związane z zakażeniem,
  • zgony spowodowane opóźnieniem potrzebnej opieki zdrowotnej,
  • wzrost zaburzeń zdrowia psychicznego - w tym depresji,
  • zmniejszenie śmiertelności z powodu mniejszej liczby urazów w związku z obostrzeniami,
  • zmniejszenie śmiertelności z powodu niższego przenoszenia się innych wirusów,
  • niższa śmiertelność z powodu niektórych chorób przewlekłych (m.in. chorób układu krążenia czy układu oddechowego), ponieważ osłabione osoby zmarły wcześniej na COVID-19.

Jest wstępne porozumienie Rady i PE w sprawie paszportów szczepieńWstępne porozumienie Rady i PE w sprawie paszportów szczepionkowych

Naukowcy: W Polsce może być nawet dwa razy więcej ofiar COVID-19 niż podają statystyki

W tabeli obejmującej 20 krajów o największej liczbie zgonów z powodu COVID-19, Polska zajmuje 11 miejsce - w tym trzecie w Europie. Podczas gdy oficjalne dane mówią o około 70 tys. zmarłych (według danych na 20 maja - dokładnie 72 500), obliczenia naukowców zakładają ich ponad 153 tys. 

- W Polsce zgony są kwalifikowane jako covidowe tylko na podstawie wyników testów. Do oficjalnych statystyk nie zalicza się osób z objawami, które nie zgłosiły się do lekarza. W dokumentach zgon covidowy staje się np. niewydolnością krążenia czy niewydolnością oddechową - tłumaczy "Wyborczej" dr Aneta Afelt z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. - Drugą kategorią mogą być osoby, u których wykonano test, ale jego wynik przyszedł już po wypełnieniu karty zgonu. Trzecia to ofiary powikłań. Chorzy zgłaszają się do lekarza w poważnym stanie, kiedy w ich organizmie już nie ma wirusa, ale są jego konsekwencje, np. zapalenie płuc. I to schorzenia, które rozwijają się w wyniku powikłań, stają się oficjalną przyczyną zgonu - dodaje. 

Zdaniem badaczy z IHME oszacowanie całkowitej śmiertelności z powodu COVID-19 jest ważne dla modelowania dynamiki przenoszenia tej choroby, by móc tworzyć lepsze prognozy, a także dla zrozumienia czynników odpowiedzialnych za powstawanie epidemii w różnych krajach.

PielęgniarkiGwałtowny wzrost zgonów na COVID-19 wśród lekarzy i pielęgniarek

Więcej o: