Zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem weszło w życie. "Nasze ręce są na spuście"

Po 11 dniach walk między Izraelem a Hamasem obie strony konfliktu zgodziły się na zawieszenie broni. Hamas poinformował jednak, że pozostanie czujny i przedstawił warunki utrzymania porozumienia. - Nasze ręce są na spuście - wskazali bojownicy.
Zobacz wideo Czym jest Strefa Gazy?

Jak informowaliśmy, w czwartek 20 maja wieczorem media obiegła informacja o zgodzie obu stron konfliktu na "bezwarunkowe" zawieszenie broni zaproponowane przez Egipt. Według agencji Reuters w ciągu trwających 11 dni bombardowań Strefy Gazy zginęło co najmniej 232 Palestyńczyków, w tym 65 dzieci. Ponad 1900 osób zostało rannych. Po stronie izraelskiej zginęło natomiast 12 osób, w tym dwoje dzieci.

Rozejm zaczął obowiązywać o godzinie 2:00 (1:00 czasu polskiego) w nocy z czwartku na piątek. Według źródeł AFP do Tel Awiwu i na terytoria palestyńskie zostaną wysłane egipskie "delegacje bezpieczeństwa", które będą monitorować zawieszenie broni. W oczekiwaniu na wejście rozejmu Palestyńczycy nadal mieli wystrzeliwać rakiety, a Izrael przeprowadzić co najmniej jeden nalot. Każda ze stron stwierdziła także, że jest gotowa zemścić się za naruszenie porozumienia. 

Starcia w JerozolimieCo doprowadziło do eskalacji konfliktu izraelsko-palestyńskiego?

Zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem

Jak informuje agencja, mimo rozejmu Hamas ostrzegł, że nie przestanie być czujny. - To prawda, że walka kończy się dzisiaj, jednak Netanjahu i cały świat powinni wiedzieć, że nasze ręce są na spuście i będziemy kontynuować rozwijanie zdolności stawiania oporu - powiedział członek biura politycznego Hamasu, Ezzat El-Reshiq. Dodał także, że Hamas oczekuje ochrony meczetu Al-Aksa i zaprzestania wyrzucania Palestyńczyków z ich domów we Wschodniej Jerozolimie, co określił jako "czerwoną linię".

Joe Biden, prezydent USABiden rozmawiał z Netanjahu. Wezwał do "znaczącej deeskalacji"

Prezydent USA o rozejmie między Izraelem a Hamasem

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden pochwalił zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem. Podczas wystąpienia w Białym Domu wyraził przekonanie, że stwarza to szansę na osiągnięcie szerszego pokoju. O rozejmie Biden poinformował po przeprowadzeniu szóstej rozmowy z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Prezydent USA przeprowadził także rozmowy z przywódcami innych państw, w tym z prezydentem Egiptu. 

- Wyrażam głęboką wdzięczność prezydentowi el-Sisi i innym politykom, którzy odegrali kluczową rolę w tych działaniach dyplomatycznych - powiedział Biden i złożył kondolencje rodzinom zmarłych. - Chcę przekazać moje szczere kondolencje wszystkim rodzinom, izraelskim i palestyńskim, które straciły bliskich i życzę rannym pełnego powrotu do zdrowia - przekazał i dodał, że jego rząd "będzie kontynuował dyskretną, nieustającą dyplomację", by osiągnąć wolność, pomyślność i demokrację zarówno Izraelczyków, jak i Palestyńczyków. Biden zapowiedział także rozpoczęcie zakrojonej na szeroką skalę pomocy humanitarnej i odbudowy Strefy Gazy.

Więcej o: