Kalifornia. Napastnicy ostrzelali "imprezowy bus". Zginęły dwie nastolatki. "To nie był przypadek"

Kilku napastników zaatakowało bus, w którym odbywała się impreza z okazji urodzin. Oddano około 70 strzałów. Dwie nastolatki zginęły od kul, kolejnych pięć jest rannych. Policja twierdzi, że atak nie był przypadkowy.

W Oakland położonym kilkanaście minut drogi od San Francisco doszło do ataku na "imprezowy bus". Napastnicy oddali około 70 strzałów z broni palnej. Jak wskazała policja, była to broń z magazynkami o dużej pojemności, zakazane w kilku stanach.

Zobacz wideo Ograniczenie dostępu do broni przynosi skutek

- Imprezowe busy są zwykle bezpieczne. Nagle ktoś, prawdopodobnie dwóch napastników, pojawiło się i obrało go sobie za cel. Pojawili się z zamysłem. Broń, której używali, została stworzona, by zadać ciężkie rany i zabijać - powiedział szef lokalnej policji

Jak wynika z informacji podanych przez służby, ofiarami są 16-letnia Zoey Hughes i 19-letnia Alayshia Thurston. Jedna z nastolatek zginęła na miejscu, a druga po przewiezieniu do szpitala. Rannych zostało pięć młodych kobiet. 

Policja uważa, że atak nie był przypadkowy. Jednocześnie prowadzone jest również śledztwo ws. innego zdarzenia w Oakland - napastnik w samochodzie miał otworzyć ogień. Na razie nie wiadomo, czy ktoś ucierpiał w drugim ataku, ani czy zdarzenia są ze sobą powiązane. 

Uczestniczki zabawy wracały z San Francisco do Oakland. Świadkowie twierdzą, że reakcja kierowcy busa, który szybko odjechał z miejsca zdarzenia i wezwał pomoc, uratowała wiele osób.

Więcej o: