Izrael zbombardował budynek z redakcjami m.in. AP i Al-Dżaziry. "O włos uniknęliśmy śmierci"

Izrael zrównał z ziemią wieżowiec w Strefie Gazy, gdzie znajdowały się mieszkania i biura wielu mediów, w tym agencji AP czy Al-Dżaziry. Po ostrzeżeniu budynek został zbombardowany. W komunikacie amerykańska agencja prasowa wyraziła szok z powodu ataku. "Z powodu zniszczenia biur mediów świat dowie się mniej na temat tego, co dzieje się w Gazie" - napisano.

Izraelskie samoloty zbombardowały w Strefie Gazy budynek, w którym biura miało kilkanaście redakcji, między innymi agencja Associated Press i telewizja Al-Dżazira. Zdaniem izraelskich władz Hamas prowadził tam działalność wywiadowczą. 13-piętrowy budynek o nazwie Al-Dżala Tower został całkowicie zniszczony.

Protest w obronie Asz-Szajch Dżarrah"Wyobraź sobie, że inna rodzina odbiera połowę twojego domu"

Wcześniej izraelskie wojsko ostrzegło osoby przebywające w środku o zbliżającym się nalocie przez telefony i SMS-y. Na dach zrzucono również pocisk o małej sile, który miał być ostatnim ostrzeżeniem przed nalotem o dużej skali. To tak zwane "pukanie w dach", co jest praktyką stosowaną przez Siły Obronne Izraela. W odpowiedzi rzecznik zbrojnego skrzydła Hamasu zapowiedział kolejny ostrzał rakietowy na Tel Awiw i inne miasta w środkowym Izraelu.

Dziennikarze wielu mediów wyrazili oburzenie z powodu ataku i solidarność z mediami w Strefie Gazy. 

Siły Zbrojne Izraela twierdzą, że Hamas wykorzystuje budynki biurowe i mieszkalne do działań wywiadowczych, komunikacji, planowania ataków i innych celów. "Kiedy Hamas wykorzystuje wieżowiec do działań wojskowych, staje się on legalnie celem militarnym" - napisano. 

Połowa budynku była częścią biurową, a połowa - mieszkalną. Dziennikarz izraelskiej telewizji Ohad Hemo sugerował na wizji, że za bombardowaniem takich budynków może stać inna logika: należą one do niektórych z najbardziej zamożnych mieszkańców Gazy, wyższej klasy średniej - i to ta grupa społeczna wywarła presję na Hamas, by zgodził się na zawieszenie broni w 2014 roku. "Domy bogatych nie są legalnym celem militarnym" - skomentowała to analityczka Elizabeth Tsurkov, która cytowała dziennikarza na Twitterze. To kolejny w ostatnich dniach wieżowiec, który został zbombardowany przez Izrael.

"O mały włos uniknęliśmy straszliwej śmierci"

"Jesteśmy zszokowani i przerażeni, że izraelskie wojsko zaatakowało i zniszczy budynek, w którym mieściło się biuro AP i innych mediów w Gazie. Od dawna znali lokalizację naszego biura i wiedzieli, że są tam dziennikarze. Otrzymaliśmy ostrzeżenie, że budynek zostanie uderzony" - napisała w oświadczeniu agencja AP. 

Jak poinformowała, kontaktuje się z rządem izraelskim i Departamentem Stanu USA, aby dowiedzieć się więcej. "To niezwykle niepokojący rozwój wydarzeń. O mały włos uniknęliśmy straszliwej śmierci. Kilkunastu dziennikarzy AP i freelancerów było w budynku i na szczęście udało im się ich ewakuować na czas" - napisała agencja i podkreśliła, że z powodu zniszczenia biur mediów świat dowie się mnie na temat tego, co dzieje się w Gazie. 

Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki napisała na Twitterze, że amerykańska administracja "przekazała bezpośrednio Izraelczykom, że zapewnienie bezpieczeństwa dziennikarzom i niezależnym mediom jest sprawą nadrzędną".

Więcej o: