Izraelski ostrzał w Strefie Gazy. Runął 13-piętrowy budynek mieszkalny

W Strefie Gazy runął 13-piętrowy budynek mieszkalny - informuje Reuters. Wieżowiec został trafiony izraelską rakietą we wtorek wieczorem.

Jak podaje Reuters, w wieżowcu mieścić się miało biuro używane przez przywódców politycznych z Hamasu. Według świadków, mieszkańcy budynku oraz ludzie mieszkający w pobliżu zostali ostrzeżeni, aby ewakuować okolicę na około godzinę przed nalotem. Na razie nie wiadomo, czy budynek został w pełni ewakuowany, czy ktoś zginął.

Palestyńska organizacja Hamas potwierdziła, że wystrzeliła 130 rakiet w kierunku Tel Awiwu w odwecie za nalot, który zrównał z ziemią 13-piętrowy budynek w Gazie. W związku z zapowiedzią kolejnych ataków Izrael wstrzymał wszystkie loty na stołecznym lotnisku Ben Guriona.

Przed wystrzeleniem rakiet przedstawiciele zbrojnego skrzydła Hamasu, Brygady Kasem, ostrzegli, że zemszczą się za izraelski atak.

"The Times of Israel" informuje, że w ataku zginęła kobieta. Portal pisze również o dziesiątkach rannych - ranna została m.in. 5-letnia dziewczynka.

W wyniku ostrzału został uszkodzony rurociąg Ejlat-Aszkelon.

Konflikt Izrael-Palestyna

Polityczna i społeczna sytuacja Jerozolimy jest bardzo skomplikowana. Izrael uznaje miasto za swoją "odwieczną i niepodzielną stolicę". Jednak, według prawa międzynarodowego, jego wschodnia część jest okupowanym terytorium, nielegalnie zaanektowanym przez Izrael. Palestyńczycy chcą, by Wschodnia Jerozolima była stolicą ich państwa, gdy uzyskają niepodległość. Na to nakłada się historyczne i religijne znaczenie miasta - miasto jest święte dla muzułmanów, chrześcijan i Żydów. Drugie palestyńskie powstanie - intifada - wybuchła z powodu wydarzeń w Jerozolimie.

Od kilku tygodni w Jerozolimie dochodzi do protestów, a także starć między Palestyńczykami a izraelską policją. Powodem jest mający zapaść wyrok sądu (obecnie został on odroczony) dotyczący wysiedleń palestyńskich rodzin w na terenie osiedla Szajch Dżarrah na terenie Wschodniej Jerozolimy. Ich miejsce mieliby zająć żydowscy osadnicy.

Izraelskie osadnictwo zarówno we wschodniej, arabskiej części Jerozolimy jak i na Zachodnim Brzegu jest w świetle prawa międzynarodowego nielegalne i potępiane nawet przez sojuszników Izraela. Jednak władze Izraela kwestionują interpretację konwencji genewskiej w tej sprawie. O tym, że zgodnie z prawem międzynarodowym takie wysiedlenia są nielegalne, informowała w swoim stanowisku m.in. Unia Europejska. Palestyńczycy postrzegają wysiedlanie rodzin arabskich i zajmowanie ich domów przez żydowskich osadników jako część szerszych działań, które mają na celu trwałe przejęcie Wschodniej Jerozolimy. 

Syreny alarmowe zawyły w Jerozolimie

W poniedziałek po raz pierwszy od siedmiu lat syreny alarmowe zawyły w Jerozolimie. W kierunku świętego dla Izraelczyków i Palestyńczyków miasta poleciały rakiety ze Strefy Gazy, co nie zdarzyło się od 2014 roku. Wcześniej na Wzgórzu Świątynnym w centrum Jerozolimy kolejny raz doszło do starć protestujących Palestyńczyków z policją.

Po południu przez Stare Miasto przeszedł marsz izraelskich nacjonalistów, który miał upamiętnić rocznicę izraelskiej okupacji wschodniej Jerozolimy, ale dla Arabów był prowokacją. Krótko po tym skończył się termin ultimatum, jakie palestyński Hamas dał izraelskim władzom na wypuszczenie zatrzymanych wcześniej Palestyńczyków i z Gazy w kierunku Izraela poleciał grad rakiet, część także na Jerozolimę. W odpowiedzi izraelska armia dokonała nalotów na Gazę, a Palestyńczycy odpalali kolejne rakiety.

Palestyńskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że liczba ofiar poniedziałkowych izraelskich nalotów wzrosła do 26, a liczba rannych do 122. Reuters z kolei podaje, że nie żyje 31 osób (28 po stronie palestyńskiej i 3 izraelskiej). Izraelskie wojsko twierdzi, że zbombardowało 130 celi w palestyńskiej enklawie, a na Izrael miało w sumie polecieć ponad 200 rakiet.

Pożar na Wzgórzu ŚwiątynnymŻydzi tańczyli, bo zbombardowano meczet? Media: To fake news

Więcej o: