Afganistan. Wybuch samochodu-pułapki w pobliżu szkoły. Ponad 50 ofiar, większość to uczennice

Rośnie liczba ofiar eksplozji, do których doszło w stolicy Afganistanu, Kabulu. Jak podają lokalne służby, w wyniku wybuchów zginęło co najmniej 55 osób, a ponad 150 zostało rannych. Wcześniejsze doniesienia mówiły o 40 ofiarach śmiertelnych.

Do wybuchów doszło w pobliżu szkoły w dzielnicy Daszt-e-Barczi w zachodniej części miasta. Wśród ofiar są uczniowie. Do tragedii doszło w czasie, gdy setki mieszkańców Kabulu robiły zakupy przed przypadającym w przyszłym tygodniu muzułmańskim świętem Id al-Fitr. Wiadomo, że eksplodował samochód-pułapka. Niektórzy świadkowie uważają, że eksplozji było kilka.

Jak informuje BBC, do wybuchu doszło, gdy uczniowie wychodzili ze szkoły. Na zdjęciach z miejsca tragedii widać ich rozrzucone plecaki. Afgańskie ministerstwo edukacji podało, że większość ofiar to dziewczynki. Jak wyjaśniono, w szkole tej dzieci uczą się w systemie zmianowym, swoją zmianę kończyły wtedy uczennice. 

Na razie nie jest jasne kto stoi za atakiem na okolicę zamieszkaną w dużej mierze przez mniejszość hazarską, lud pochodzący częściowo z Mongolii. Jako muzułmanie wyznający szyicką odmianę islamu, są oni uważani przez tzw. państwo islamskie za heretyków. Hazarowie byli już wielokrotnie celem ataków ISIS, m.in. przed rokiem, kiedy zaatakowano oddział położniczy szpitala. W ataku zginęło kilkadziesiąt kobiet i dzieci.

Zobacz wideo Wbrew przekazom terroryzm nie ma koloru skóry

Przed tygodniem rozpoczęło się wycofywanie z Afganistanu żołnierzy NATO, w tym Polaków. Ma się ono zakończyć do 11 września. Afgańskie władze twierdzą, że od czasu deklaracji o wycofaniu sił z kraju, zwiększyła się aktywność terrorystyczna Talibów. Ci jednak zaprzeczają, jakoby stali za zamachem na szkołę.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Afganistan. Wybuch samochodu-pułapki w pobliżu szkoły. Ponad 50 ofiar, większość to uczennice
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl