Indie. Brakuje karetek dla zakażonych pacjentów. Ciało zmarłej transportowano motocyklem

Sytuacja epidemiologiczna w Indiach jest bardzo zła. Brakuje tlenu, lekarstw i karetek dla pacjentów zakażonych koronawirusem. Z tego powodu rodzinie jednej zmarłej odmówiono transportu zwłok do jej rodzinnej miejscowości. Ciało kobiety zostało więc przewiezione przez jej syna i zięcia na motorze.

Jak podaje "Newsweek", około 50-letnia kobieta od kilku dni skarżyła się na złe samopoczucie. W poniedziałek rodzina zdecydowała się zabrać ją do prywatnego szpitala w mieście Kasibugga niedaleko Palasy w Indiach. Na miejscu zmierzono jej poziom tlenu, który był zbyt niski. Lekarz zlecił wykonanie tomografii komputerowej.

Zobacz wideo Indie. Twitter blokuje treści krytykujące rząd za walkę z koronawirusem. "Fałszywe wiadomości szkodzą

Rodzina przewiozła zmarłą pacjentkę na motocyklu

Po przeprowadzeniu badania w innej placówce, w drodze powrotnej do szpitala, kobieta zmarła. Kierowca autorikszy, które w czasie epidemii koronawirusa wykorzystywane są także do przewożenia pacjentów, zmusił rodzinę do opuszczenia pojazdu i odjechał. Rodzina próbowała zorganizować przejazd ambulansem do oddalonej o 15 kilometrów rodzinnej miejscowości, ale nie było żadnej wolnej karetki.

Zięć i syn zmarłej postanowili więc sami przewieźć ciało zmarłej. Ułożyli je w pozycji siedzącej między sobą na motocyklu i w ten sposób pojechali do wioski. Na nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych, widać, jak mężczyźni wyjaśniają swoją sytuację policjantom, po czym odjeżdżają. Lokalne media podają, że po śmierci pacjentki rodzina została poinformowana o wynikach testu, które potwierdziły zakażenie koronawirusem.

Epidemia COVID-19 w IndiachDziennikarka z Indii: Wirus rozprzestrzenia się jak pożar

Koronawirus w Indiach. 379 257 nowych zakażeń i 3 645 osób zmarłych z danych w czwartek

W Indiach zakażenie koronawirusem zdiagnozowano już u ponad 18 mln osób. W szpitalach w całym kraju brakuje łóżek, leków i karetek. Dodatkowo zamożniejsi mieszkańcy wykupują na czarnym rynku butle z tlenem. W czwartek Ministerstwo Zdrowia Indii poinformowało o najwyższym od początku epidemii koronawirusa dziennym przyroście zakażeń. Testy wykazały aż 379 257 nowych przypadków. Dodatkowo w ciągu doby zmarło 3 645 osób, co jest również najwyższym dotąd wskaźnikiem. W Delhi śmierć osoby zakażonej koronawirusem stwierdza się co cztery minuty.

Koronawirus. Pasażerowie mieli negatywne wyniki testów na COVID-19, po przylocie po ad 50 osób było zakażonych (zdjęcie ilustracyjne)Koronawirus. Pasażerowie wsiedli do samolotu zdrowi, wyszli zakażeni

W środę w Indiach otwarto rejestrację na szczepienie przeciwko COVID-19 dla wszystkich osób powyżej 18. roku życia. Wiele osób narzekało na Twitterze, że strona z rejestracją wielokrotnie się zawieszała, więc nie wszystkim udało się zapisać na wolne terminy. Rząd z kolei informował, że proces zapisów przebiegał bez zakłóceń. Od rozpoczęcia akcji szczepień szczepionkę przeciwko koronawirusowi otrzymało 9 proc. mieszkańców Indii.

W czwartek do stolicy Indii przyleciały dwa samoloty z Rosji, w których dostarczono 75 respiratorów, lekarstwa i 20 koncentratorów tlenu. Stany Zjednoczone wyślą tysiąc butli z tlenem, milion szybkich testów diagnostycznych i 15 milionów masek N95, a także szczepionki AstraZeneca, które przełożą się na ponad 20 mln dawek.

Więcej o: