Wielka Brytania. Boris Johnson w tarapatach. Komisja sprawdzi, czy nie popełnił przestępstwa

Brytyjska Komisja Wyborcza wszczęła dochodzenie w sprawie remontu rezydencji, w której mieszka premier Boris Johnson. Komisja uważa, że istnieją podstawy, aby podejrzewać, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa.

Postępowanie dotyczy remontu mieszkalnej części rezydencji przy Downing Street 10 - siedziby premierów Wielkiej Brytanii, do której Boris Johnson wprowadził się w 2019 r., tuż po wygranych wyborach parlamentarnych. Według doniesień brytyjskich mediów koszty remontu mogły wynieść nawet 200 tys. funtów - znacznie powyżej przewidzianej na ten cel sumy. Spowodowało to pojawienie się pytań o źródła finansowania renowacji.

Zobacz wideo Wicerzecznik PiS o "Chadecji Polskiej" To jest raczej wizja rodem z political fiction

Wielka Brytania. Remont rezydencji przy Downing Street. Johnson twierdzi, że zapłacił z własnych środków

Agencja Reutera przypomina, że Boris Johnson otrzymuje co roku ze środków publicznych 30 tys. funtów w ramach pokrycia kosztów mieszkalnych. Koszty remontów, które przekraczają tę sumę, muszą być pokryte osobiście przez szefa rządu. Boris Johnson, pytany w brytyjskim parlamencie o to, kto zapłacił faktury za remont powyżej tej kwoty, odpowiedział, że sam pokrył koszty i wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującym prawem.

Łotwa. Pożar nielegalnego hostelu w Rydze - zginęło osiem osóbŁotwa. Pożar nielegalnego hostelu w Rydze. Zginęło osiem osób

Krytycy Borisa Johnsona z Partii Pracy zwracają jednak uwagę, że nie jest jasne, kiedy premier zapłacił za remont i czy rzeczywiście pokrył koszty z prywatnych środków, a nie np. z darowizn. Spekulacje na ten temat podsycił ubiegłotygodniowy wywiad Dominica Cummingsa, byłego doradcy premiera, który rozstał się z nim w atmosferze skandalu. Cummings powiedział, że Johnson chciał, aby za remont posiadłości "potajemnie" zapłacili darczyńcy. 

Brytyjskie prawo nie zabrania przyjmowania przez polityków i partie polityczne darowizn, ale muszą być one zgłoszone odpowiedniemu organowi i upublicznione. Przejrzystość przyjmowanych darowizn ma pomóc w uniknięciu oskarżeń o zakulisowe wpływanie na decyzje polityków.

Komisja zbada, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa

Brytyjska Komisja Wyborcza, zajmująca się finansami polityków i partii politycznych, poinformowała, że jest przekonania, iż istnieją "uzasadnione podstawy", aby sądzić, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa. "Będziemy więc prowadzić formalne dochodzenie, aby ustalić, czy rzeczywiście tak się stało" - przekazała komisja.

Prowadzący dochodzenie sprawdzą, czy Boris Johnson zadeklarował ewentualne darowizny i czy zostały one przeznaczone na remont rezydencji przy Downing Street. Jeśli komisja ustali, że doszło do popełnienia przestępstwa, może nałożyć grzywnę lub skierować sprawę na policję.   

Amerykańska marynarka udostępniła zdjęcia, na których widać, jak do okrętu USA podpływa statek irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.Strzały w Zatoce Perskiej. Do okrętu USA podpłynęły trzy irańskie statki