Indie. Pasażerowie wsiedli do samolotu zdrowi, wyszli zakażeni koronawirusem

Koronawirus. Wszyscy pasażerowie połączenia z Delhi do Hongkongu mieli negatywne wyniki testów na koronawirusa, kiedy wsiadali na pokład samolotu. Po przylocie do miejsca docelowego podróżni - zgodnie z przepisami - trafili na kwarantannę. Przeprowadzono również ponowne badania, które wykazały, że u 52 osób stwierdzono obecność COVID-19.

Od wtorku 20 kwietnia Hongkong zawiesił wszystkie loty łączące go z Indiami do 3 maja w związku z ogromnym wzrostem nowych przypadków zakażenia koronawirusem w tym kraju, informował portal ndtv.com. Decyzja rządu jest podyktowana między innymi sytuacją z początku kwietnia, kiedy to po locie organizowanym przez linie lotnicze Vistara okazało się, że ponad 50 pasażerów jest zakażonych pomimo przeprowadzonych przed lotem testów na obecność wirusa

Koronawirus. Ponad 50 pasażerów chorych po locie samolotem

Lot odbył się 4 kwietnia z Delhi (Indie) do Hongkongu. Choć wszyscy pasażerowie mieli negatywne wyniki testów na obecność COVID-19, po skierowaniu na kwarantannę okazało się, że aż 52 osoby zostało zakażone wirusem. Zarówno linie lotnicze, jak i władze Hongkongu nie zdecydowały się udostępnić informacji o tym, ilu pasażerów dokładnie podróżowało samolotem. Wiadomo jedynie, że w normalnych warunkach na pokładzie może zmieścić się 188 pasażerów, informuje DailyMail.co.uk

Sprawa masowych zarażeń jest wyjaśniania przez ekspertów. Wskazują oni, że ryzyko zakażenia się COVID-19 na pokładzie samolotu jest niewielkie w związku ze stosowanymi tam filtrami powietrza. Jako możliwość powstania ogniska podaje się cztery hipotezy. 

Epidemia koronawirusa w IndiachIndie. Chorzy desperacko poszukują butli z tlenem i leków. Kwitnie czarny rynek

Pierwsza z nich to możliwość zakażenia się w czasie pomiędzy wykonaniem testu a wejściem na pokład - zgodnie z zasadami test musi zostać zrobiony do 72 godzin przed wylotem. Drugą możliwością jest zakażenie się wirusem w trakcie kwarantanny w hotelu. Jako trzecią hipotezę uznano kupno fałszywego testu przez jednego z pasażerów i zarażenie pozostałych. Czwartą opcją jest wystąpienie "wyjątkowo zaraźliwej odmiany wirusa", który miałby być odporny na stosowany sposób wentylacji. 

Epidemia COVID-19 w Indiach. Pracownicy zajmujący się kremacjąIndie. "Jesteśmy jeszcze na początku tego kryzysu"

Jedna z pasażerek jest przekonana, że zaraziła się na pokładzie samolotu 

Rashida Fathimia jest jedną osób, które leciały samolotem, w którym wykryto ognisko zakażenia. Kobieta była na pokładzie razem ze swoimi dziećmi oraz mężem. Cała rodzina otrzymała pozytywny wynik testu na obecność COVID-19. Jak mówiła Fathimia w rozmowie z "Wall Street Journal", jest przekonana, że zaraziła się podczas podróży. Opowiadała o pasażerach, którzy mieli zdejmować maseczki w trakcie lotu, kilka osób podobno kaszlało, a niektórzy chodzili po pokładzie razem ze swoimi dziećmi w celu uspokojenia ich. 

Dr Eric Feigl Ding informował w mediach społecznościowych, że przed wysłaniem pasażerów na kwarantannę zakażenie zostało potwierdzone u 8 osób. Gdyby nie nakaz odizolowania się po podróży, 39 osób prawdopodobnie rozsiewałoby zakażenie dalej, nie będąc tego świadomymi. Jak argumentował, to właśnie dlatego tak ważne jest utrzymywanie ścisłych rygorów epidemicznych. 

Sytuacja epidemiczna w Indiach jest najgorsza na świecie. System opieki zdrowotnej dosłownie załamuje się w wyniku druzgocącej fali epidemii, która pochłania ponad 2800 żyć dziennie. W poniedziałek kolejny dzień z rzędu padł rekord liczby nowych infekcji w ciągu jednej doby - 352 991 przypadków. 

Zobacz wideo Czy powrót do tzw. pełnej normalności jest możliwy jeszcze w 2021 roku?
Więcej o: