Erdogan krytykuje oświadczenie USA dot. rzezi Ormian i radzi Bidenowi, by spojrzał w lustro. Ale chce rozmów

Prezydent Turcji krytykuje władze USA za uznanie rzezi Ormian w czasie pierwszej wojny za ludobójstwo. Chce jednak dialogu z Amerykanami i otwarcia nowego rozdziału w relacjach z Waszyngtonem.

W zeszłym tygodniu prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden oświadczył, że "masakry Ormian z 1915 roku, do których doszło w Imperium Osmańskim, były ludobójstwem". Prezydent Recep Tayyip Erdogan mówił w poniedziałek, że po deklaracji prezydenta USA z minionego weekendu ranga relacji amerykańsko-tureckich spadła do rekordowo niskiego poziomu. W jego opinii uznanie ludobójstwa Ormian jest bezpodstawne i może mieć "niszczycielski wpływ" na stosunki z USA. - Mam nadzieję, że prezydent USA jak najszybciej wycofa swoją deklarację. (...) Jeśli mówisz o ludobójstwie, to musisz spojrzeć w lustro i dokonać oceny. Sprawa rdzennych Amerykanów - nie muszę nawet wspominać tego, co się stało. To jest jasne - podkreślił prezydent Turcji.

Równocześnie zapowiedział, że w czerwcu, na szczycie NATO, będzie chciał omówić sporne kwestie z prezydentem Joe Bidenem. Jego zdaniem Waszyngton i Ankara powinny odłożyć na bok spory i "otworzyć nowy rozdział".

Zobacz wideo Dlaczego Unia Europejska toleruje Erdogana?

Rzeź Ormian

24 kwietnia 1915 roku rządzący Imperium Osmańskim triumwirat - Enver Pasza, Talaat Pasza i Dżemal Pasza - wydał rozkaz rozpoczęcia masowych wysiedleń i mordowania Ormian. Ponad miesiąc później rozpoczęły się deportacje ludności ormiańskiej zamieszkującej Anatolię do Syrii i Mezopotamii. Uzbrojone oddziały otaczały wioski i miasta ormiańskie, mordując ludność i paląc zabudowania, a pozostałych przy życiu wypędzano na pustynię w marszach śmierci. Wskutek tych działań w 1922 roku Imperium Osmańskie zamieszkiwało zaledwie 150 tysięcy Ormian z ponad dwóch milionów jeszcze kilka lat wcześniej.

Turcja przyznaje, że na terenie Imperium Osmańskiego w czasie pierwszej wojny światowej wielu Ormian straciło życie w starciach z wojskami sułtana. Odrzuca jednak oskarżenia o zorganizowanie planowego ludobójstwa.

Więcej o: