Ukraina. Rosja wycofa wojska stacjonujące przy granicy

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu nakazał wielu jednostkom wojskowym, które stacjonowały przy granicy z Ukrainą, aby wróciły do baz. Żołnierze mają na to czas do końca kwietnia. Unia Europejska oszacowała, że ponad 100 000 rosyjskich żołnierzy zgromadziło się w pobliżu granicy i na Krymie.

Napięcie na granicy ukraińskiej trwa już od kilku tygodni, od kiedy Rosja zaczęła gromadzić tam wojska. W piątek rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że wycofa stamtąd swoje siły. Mają one opuścić tereny przygraniczne do końca kwietnia. NATO zapowiada, że sojusz wojskowy zachowa czujność - donosi BBC.

Zobacz wideo Sytuacja w Donbasie eskaluje

Rosja wycofuje wojska, NATO zapowiada, że zachowa czujność

Rosja, która gromadziła wojska przy granicy, twierdziła, że są to zwykłe ćwiczenia i ignorowała upomnienia społeczności międzynarodowej dotyczące eskalacji konfliktu. Minister Siergiej Szojgu, który w piątek poinformował o zakończeniu wycofywania wojsk, stwierdził, że wyznaczone cele zostały osiągnięte, a ćwiczenia zamknięto.

Żołnierze udowodnili, że potrafią zapewnić wiarygodną obronę kraju

- mówił minister obrony. Z szacunków Unii Europejskiej wynika, że na granicy z Ukrainą i na Krymie stacjonowało ponad 100 000 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Rosja utrzymywała, że są to ćwiczenia. Być może Moskwa wykorzystała wojska do tego, aby wysłać sygnał do Kijowa, Brukseli i Waszyngtonu - pokazać się jako siłę, z którą należy się liczyć - stwierdza BBC.

Rozgrywka wokół Ukrainy stała się bardziej intensywnaRosja ma trzy cele, ale mogła się przeliczyć co do Ukrainy

Decyzję o wycofaniu oddziałów rosyjskich z tych terenów przyjął z zadowoleniem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który wcześniej w tym tygodniu wezwał Władimira Putina na spotkanie z nim w strefie konfliktu w Donbasie. 

Przedstawiciele NATO zapowiedzieli, że sojusz wojskowy zachowa czujność na wypadek, gdyby Rosja ponownie dążyła do eskalacji konfliktu.

Rosja wycofuje wojsko, ale Ukraina obawia się, co będzie dalej

Chociaż Rosja ogłosiła w piątek decyzję o wycofaniu wojsk, Ukraina wciąż ma powody do obaw. Moskwa może planować odcięcie obszarów Morza Czarnego od zagranicznej żeglugi, a to może wpłynąć na ukraińskie porty. Ponadto, minister obrony Rosji sugerował, że ta podejmuje działania w odpowiedzi na groźby, ze strony NATO - nie wiadomo więc, jakie są następne plany Moskwy. Szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie słowa Władimira Putina, który zapowiedział, że każdy, kto grozi Rosji, "będzie tego żałował, tak jak nigdy wcześniej niczego nie żałował".

Rosyjska agresja na UkrainieUkraina. Na Morzu Czarnym manewry 20 rosyjskich okrętów

Konflikt we wschodniej Ukrainie wybuchł w 2014 roku. Do tej pory zginęło w nim około 14 000 osób.

Więcej o: