Nepal. Do samolotu nie wpuszczono 172 osób, które przedstawiły fałszywe testy na COVID-19

Pracownicy lotniska w Nepalu odmówili 172 robotnikom, którzy wylatywali do pracy w Zatoce Perskiej, wejścia na pokłady samolotów. Powodem odmowy było to, że niedoszli pasażerowie przedstawili fałszywe testy na obecność koronawirusa SARS-CoV-2.

O zdarzeniu tym pisze "The Kathmandu Post". Jeden z urzędników lotniska w Katmandu w Nepalu powiedział dziennikowi, że 172 pasażerów przedstawiło "podejrzane" wyniki testów na koronawirusa. - Pasażerowie, którym odmówiono przelotu, mieli ze sobą wyniki testów z tych samych laboratoriów, na które policja urządziła nalot dwa dni wcześniej - powiedział szef ochrony lotniska Rajesh Nath Bastola.

Zobacz wideo Czy powrót do tzw. pełnej normalności jest możliwy jeszcze w 2021 roku?

Nepal. Robotnicy przedstawili fałszywe testy na koronawirusa. Dwa dni wcześniej ich "laboratorium" namierzyła policja 

Laboratoria, co potwierdzili funkcjonariusze, wydawały negatywne wyniki testów na koronawirusa. Dzięki temu pasażerowie bez przeprowadzenia wymaganych badań mogli dostać się na pokłady samolotów. 172 niedoszli pasażerowie mieli lecieć do Kuwejtu, Maskatu (Oman) i Szardży (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Odmowę wejścia na pokład usłyszało dokładnie 101 Nepalczyków, 68 Hindusów i trzej Pakistańczycy.

Jak podaje "The Katmandu Post", nepalska policja weszła we wtorek 20 kwietnia do dwóch prywatnych laboratoriów, które obsługiwały głównie robotników zatrudnionych do pracy poza granicami kraju. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że laboratoria nie pobierały wymazów od klientów. Za fałszywe testy trzeba było zapłacić dziewięć tys. rupii nepalskich (281 złotych), chociaż cena za zwykły test jest o wiele niższa i wynosi do 2500 rupii (78 złotych). Wyniki testów są też po ośmiu godzinach, a najpóźniej następnego dnia - więc pośpiech nie był powodem, dla którego zatrzymani na lotnisku robotnicy skorzystali z zakupu gotowych, negatywnych testów.

fryzjer (zdjęcie ilustracyjne)Zmiany w obostrzeniach od poniedziałku. Opublikowano rozporządzenie

- Być może powodem jest to, że rynek ponownie otworzył się na pracowników z Nepalu, którzy nie chcą ryzykować złym testem. Problem w tym, że jeśli kraje docelowe dowiedzą się o takich nadużyciach, to mogą umieścić Nepal w strefie ryzyka i ponownie przestaną przyjmować naszych pracowników - powiedział Swarna Kumar Jha. Ekspert ds. migracji zarobkowej Nepalu dodaje, że tak duża liczba pracowników z fałszywymi testami pokazuje, że kontrola rządu nad koronawirusem jest niewystarczająca.

Ryanair poleci do RygiRyanair ogłosił nowy rozkład lotów. 23 nowe trasy i 700 lotów tygodniowo

Więcej o: