Protesty ws. Nawalnego w Rosji. Media: Z jednej z komend policji było słychać "straszne krzyki kobiet"

Policja w całej Rosji zatrzymała 1 770 zwolenników Aleksieja Nawalnego - podał portal OVD-info. Wczoraj w ponad 80 rosyjskich miastach zorganizowano demonstracje pod hasłem "uwolnić Nawalnego".

Lider opozycji jest przetrzymywany w kolonii karnej. Współpracownicy oceniają stan jego zdrowia jako krytyczny.

Zobacz wideo Miedwiediew: Myślę, że Putin boi się Nawalnego

Rosja. Protesty zwolenników Nawalnego objęły cały kraj. Zatrzymano blisko dwa tysiące osób

Według różnych źródeł, w Moskwie na ulice wyszło od 6 do 60 tysięcy osób, w Petersburgu od 4 do 9 tysięcy. Protesty objęły w sumie ponad 80 miast, w tym Jekaterynburg, Nowosybirsk, Omsk i Irkuck.

Uczestnicy wieców i pikiet domagali się, aby władze umożliwiły Aleksiejowi Nawalnemu skorzystanie z profesjonalnej pomocy medycznej. Demonstranci krytykowali rządy Władimira Putina i skandowali hasła: "My jesteśmy władzą" oraz "Rosja bez Putina". Wśród demonstrantów byli: matka, żona i brat Aleksieja Nawalnego.

Niezależny rosyjski portal OVD-info informował przez całą środę o brutalnych działaniach policji wobec demonstrantów. Całą noc na komisariacie w Petersburgu spędziła matka dwuletniego dziecka. Jej zatrzymanie nie powinno potrwać dłużej niż trzy godziny. 

OVD-info podało też, że z jednej z komend policji było słychać "straszne krzyki kobiet". Jeden z prawników oczekiwał na możliwość spotkania się z zatrzymanymi przez co najmniej osiem godzin.  

W trakcie zatrzymań policjanci używali paralizatorów. "Jeden z protestujących w Petersburgu chciał powiedzieć coś o Putinie. Najwyraźniej nie spodobało się to mundurowym, którzy brutalnie zatrzymali go z użyciem paralizatorów" - podała na Twitterze telewizja Biełsat, udostępniając też film ukazujący moment brutalnej interwencji.

Z kolei w Jarosławiu jeden z protestujących został pobity w czasie przewożenia na komisariat. Według OVD-Info miał otrzymać uderzenia w brzuch i głowę. 

Policja w trakcie protestu w MoskwiePolicja w trakcie protestu w Moskwie Fot. Pavel Golovkin / AP Photo

Protest w MoskwieProtest w Moskwie Fot. Alexander Zemlianichenko / AP Photo

Aleksiej Nawalny w kolonii karnej. Współpracownicy alarmują, że jego stan jest krytyczny

Jak alarmują współpracownicy lidera rosyjskiej opozycji, stan zdrowia Aleksieja Nawalnego jest krytyczny. Rzeczniczka Aleksieja Nawalnego Kira Jarmysz oświadczyła niedawno, że opozycjonista może umrzeć w ciągu kilku dni.

Adwokaci i lekarze współpracujący z Nawalnym orzekli, że ma on kłopoty z kręgosłupem, sercem i nerkami. Od 31 marca opozycjonista prowadzi protest głodowy. Stracił ponad 15 kilogramów wagi.

Na początku lutego moskiewski sąd odesłał Nawalnego do łagru na 2 lata i 8 miesięcy. Na polityku ciążył wyrok 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczony w 2014 roku. Odwieszając wyrok sąd uwzględnił, że polityk spędził 10 miesięcy w domowym areszcie.

Występując przed sądem Nawalny podkreślił, że podejmowane wobec niego działania organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości są bezprawne i odczytuje je jako osobistą zemstę Władimira Putina oraz prokremlowskich środowisk.

Rozgrywka wokół Ukrainy stała się bardziej intensywnaRosja ma trzy cele, ale mogła się przeliczyć co do Ukrainy

Więcej o: