Zastępca ambasadora USA wezwany do rosyjskiego MSZ. 10 pracowników ambasady ma opuścić kraj

10 pracowników ambasady Stanów Zjednoczonych w Moskwie ma opuścić Rosję do 21 maja - poinformowało rosyjskie MSZ. Notę w tej sprawie wręczono zastępcy ambasadora USA Bartowi Gormanowi. Rosja zapowiada, że planowane są dalsze działania.

W środę do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji został wezwany zastępca ambasadora Stanów Zjednoczonych Bart Gorman. Dyplomacie wręczono notę, w której 10 pracowników ambasady USA zostało uznanych za "persona non grata". Nakazano im opuścić terytorium Rosji do 21 maja.

"Środek ten jest "lustrzaną" odpowiedzią na wrogie działania strony amerykańskiej wobec szeregu pracowników ambasady rosyjskiej w Waszyngtonie i konsulatu generalnego Rosji w Nowym Jorku, których bezzasadnie określono jako "persona non grata" - czytamy w komunikacie rosyjskiego resortu spraw zagranicznych.

Rosja. Władimir Putin (na zdjęciu) ostrzegł Zachód: Każdy, kto grozi Rosji, będzie żałował tak, jak nigdy wcześniej niczego nie żałowałPutin: Ten, kto grozi Rosji będzie żałował tak, jak nigdy wcześniej

Rosja zapowiada dalsze działania w odpowiedzi na, jak to określono, "ostatnią "falę" nielegalnych antyrosyjskich sankcji USA".

Zobacz wideo Gawkowski o Gowinie: Gdy ktoś chce rzeczywiście odejść z obozu władzy to odchodzi

Sankcje USA wobec Rosji

W ubiegłym tygodniu Stany Zjednoczone wydaliły 10 rosyjskich dyplomatów. W odpowiedzi Rosja poleciła, aby 10 Amerykanów opuściło jej terytorium.

USA oprócz tego ogłosiły sankcje wobec kilkudziesięciu Rosjan i rosyjskich organizacji, a także zakazały amerykańskim firmom kupowania na rynku pierwotnym rosyjskich obligacji. Sankcje są odpowiedzią m.in. na rosyjską ingerencję w amerykańskie wybory, cyberataki i okupację Krymu. 

Joe BidenBiden wydał oświadczenie ws. sankcji. Zaproponował Putinowi spotkanie

Prezydent USA Joe Biden oświadczył w czwartek, że amerykański rząd nie dąży do eskalacji konfliktu z Rosją. - W interesie Stanów Zjednoczonych jest współpraca z Rosją i powinniśmy do tego dążyć. Jeśli jednak Rosja będzie naruszać nasze interesy, to odpowiemy. Zawsze będziemy bronić naszego kraju, naszych instytucji, naszego narodu i naszych sojuszników - mówił Biden.

Wyraził też chęć współpracy z Rosją w takich kwestiach jak kontrola zbrojeń czy bezpieczeństwo międzynarodowe. Przypomniał, że zaproponował Władimirowi Putinowi szczyt, po którym oba kraje mogłyby rozpocząć "strategiczny dialog stabilizacyjny".