Czechy. Policja zatrzymała podejrzanych o werbowanie bojowników do walk w Donbasie

W nocy policja zatrzymała pięć osób, które są podejrzane o organizowanie wyjazdów czeskich obywateli na wschód Ukrainy do walki po stronie prorosyjskich separatystów. W akcji wzięły udział setki funkcjonariuszy.
Zobacz wideo Sytuacja w Donbasie eskaluje

Początkowo "Denik N" informował o około dwudziestu zatrzymanych w tej sprawie osobach. Czeskie radio, publiczne powołując się na źródła związane ze śledztwem podaje, że doszło do pięciu zatrzymań. Akcję przeprowadzili w nocy na terenie całego kraju funkcjonariusze Narodowego Centrum Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej.

Policja potwierdziła, że działania były prowadzone, ale nie poinformowała o szczegółach. Przekazano jedynie, że sprawa nie ma związku z wybuchami w składach amunicji na Morawach sprzed siedmiu lat, o zorganizowanie których podejrzewa się rosyjskie służby. W jej wyniku zginęły dwie osoby.

Gorąco na linii Czechy-Rosja

Wcześniej czeskie ministerstwo spraw zagranicznych zapowiedziało wydalenie 18 rosyjskich dyplomatów, którzy są oskarżeni o pracę dla rosyjskich służb specjalnych. Według czeskich służb, dyplomaci mieli być zaangażowani w eksplozję w składzie amunicji. Poinformował o tym szef resortu Jan Hamacek. Według polityka, osoby te zostały zidentyfikowane jako pracownicy GRU. Dyplomaci mieli 48 godzin na opuszczenie Czech.

W niedzielę Moskwa odpowiedziała na działania Pragi. 20 czeskich dyplomatów zostało uznanych za osoby niepożądane. Mieli dobę na opuszczenie Rosji.

Czechy. Protest przed ambasadą Rosji w Pradze.Rosja. 20 czeskich dyplomatów musi opuścić kraj. Mają na to 24 godziny

W środę przewodniczący największych grup w Parlamencie Europejskim napisali w oświadczeniu, że są zaszokowani doniesieniami o tym, że za wybuchami w Czechach stali rosyjscy agenci wywiadu wojskowego GRU. Ci sami, którzy próbowali otruć w angielskim mieście Salisbury byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala przed trzema laty. Podkreślili, że to kolejny atak osób powiązanych z Rosją na suwerenne terytorium Unii Europejskiej.

"To pokazuje jak niepokojąco daleko posunie się Rosja, by osłabić Europę i potwierdza niebezpieczne i wrogie zachowanie rosyjskiego rządu" - brzmi fragment oświadczenia. Przewodniczący pięciu grup napisali również, że atak z udziałem rosyjskich służb wywiadowczych GRU na Europejczyków w jakimkolwiek kraju członkowskim musi być postrzegany jako poważny zamach na całą Unię. "To niedopuszczalny akt wrogości" - stwierdzili. Podkreślili, że solidaryzują się z Czechami i wezwali wszystkie unijne kraje, by okazały solidarność zatwierdzając zdecydowane, wspólne, konkretne działania wobec Rosji w odpowiedzi na atak.