Białoruś. Sąd: polska szkoła w Brześciu do likwidacji. "Gloryfikowanie zbrodniarzy wojennych"

Decyzją białoruskiego sądu gospodarczego Szkoła Polska w Brześciu zostanie zlikwidowana. W marcu lokalna prokuratura złożyła wniosek w tej sprawie oraz wszczęła postępowanie wobec dyrektorki szkoły - Anny Paniszewej.

"Pod pretekstem świadczenia usług informacyjnych oraz kulturalno-oświatowych przy udziale co najmniej 20 niepełnoletnich mieszkańców Brześcia gloryfikowano zbrodniarzy wojennych, włącznie z Romualdem Rajsem, znanym pod pseudonimem Bury" - cytuje uzasadnienie pozwu o likwidację placówki edukacyjnej napisany przez brzeską prokuraturę portal kresy24.pl. Chodzi o Polską Harcerską Szkołę Społeczną im. Romualda Traugutta w Brześciu. 

Zobacz wideo Morawiecki zamierza interweniować na Radzie Europejskiej w sprawie Białorusi, proponuje ograniczenia w przepływie towarów

Białoruski sąd zdecydował o likwidacji polskiej szkoły w Brześciu

Prokuratura złożyła wniosek ze względu na - jak wskazała - "rażące naruszenie prawa, które wyrządziło szkodę państwu i interesom publicznym". Wyrok w sprawie zapadł 19 kwietnia. Proces likwidacji szkoły ma zakończyć się do 19 lipca 2021 roku.

Już wcześniej w Gazeta.pl pisaliśmy o skierowaniu przez prokuraturę wniosku ws. likwidacji placówki w Brześciu oraz o aresztowaniu dyrektorki szkoły. Powodem podjęcia kroków prawnych miała być zorganizowana 28 lutego w szkole "nielegalna masowa impreza". Prokuratura uważa, że w zgromadzeniu wzięły udział osoby nieletnie oraz młodzież. "Ubrani w narodowe mundury polskiej organizacji harcerskiej młodzi ludzie śpiewali pieśni i czytali wiersze wysławiające przestępców wojennych, w tym Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem "Bury" - przekazała brzeska prokuratura.

Związek Polaków na Białorusi. Milicja zatrzymała kolejnych działaczy / Na zdjęciu Andżelika Borys, przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi i Andrzej PisalnikZwiązek Polaków na Białorusi. Milicja zatrzymała kolejnych działaczy

Dyrektorka szkoły została zatrzymana, a dyplomaci otrzymali nakaz opuszczenia Białorusi

12 marca została zatrzymana współzałożycielka i dyrektorka placówki, 43-letnia Anna Paniszewa. Z kolei 10 marca prokuratura wszczęła sprawę karną wobec kobiety dotyczącą rzekomej "rehabilitacji nazizmu" i "wzniecania waśni narodowej i religijnej". Jak nieoficjalnie przekazał Andrzej Poczobut, członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, grozi jej kara od 5 do 12 lat więzienia.

Alaksandr ŁukaszenkaŁukaszenka o planach zamachu. "Prawdopodobnie CIA, FBI". Jest polski wątek

W tym samym czasie Białoruskie MSZ poleciło Jerzemu Timofiejukowi, polskiemu konsulowi w Brześciu, opuszczenie kraju z uwagi na jego uczestnictwo w wydarzeniu. Polska zareagowała na to odesłaniem  białoruskiego dyplomaty przebywającego w Polsce, a w odpowiedzi władze Białorusi nakazały opuścić kraj dwóm polskim dyplomatom.

Strona polska od początku podkreślała, że działania wymierzane w ostatnim czasie w Polaków na Białorusi to represje.