Biden ogłosił, ilu uchodźców przyjmą USA. Dużo mniej, niż obiecywał w kampanii. "Złamał obietnicę"

Joe Biden w piątek podjął decyzję, że Stany Zjednoczone przyjmą w 2021 roku 15 tysięcy uchodźców. To tyle, ile wyznaczył jego były prezydent Donald Trump. Tym samym Biden złamał swoją wcześniejszą obietnicę, że przyjętych zostanie 65,2 tys. osób. Po fali krytyki Biały Dom ogłosił, że doszło do zamieszania, a limit zostanie jeszcze zmieniony.

Decyzja Bidena dotycząca przyjęcia w 2021 roku 15 tysięcy uchodźców to odwrócenie obietnic z jego kampanii wyborczej - zauważa theguardian.com. Liczba przyjmowanych migrantów spadła drastycznie za czasów kadencji Donalda Trumpa - z 85 do 15 tysięcy osób. Nowy prezydent miał tę tendencję odwrócić. Pierwotnie mówił, że podniesie pułap do 125 tysięcy osób, następnie obiecywał 62 500, a po piątkowej decyzji liczba ta wynosi jedynie 15 tysięcy migrantów.

Zobacz wideo Fatalne warunki w amerykańskich obozach dla migrantów

Biały Dom twierdzi, że doszło do zamieszania. 15 maja nowa decyzja

Po tym jak na Bidena spadła krytyka o łamaniu obietnic i niehumanitarnych działaniach ogłoszono, że do 15 maja zostanie podjęta nowa decyzja. Jen Psaki, rzeczniczka Białego Domu, mówiła na piątkowej konferencji prasowej, że prezydent konsultuje się z doradcami, aby ustalić realną liczbę osób, jaką mogą przyjąć Stany Zjednoczone

USA. Tysiące migrantów przekracza granicę, ośrodki są przeciążone. 'Joe Biden stworzył ten kryzys'USA. Dzieci masowo przekraczają granicę, ośrodki są przeciążone.

Psaki zwróciła uwagę na to, że program przyjmowania uchodźców w formie, w której administracja Bidena "odziedziczyła go" po zespole Trumpa nie pozwala na zwiększenie liczby do obiecywanych 62,5 tysiąca migrantów. 

Według źródła agencji Reuters decyzja prezydenta może być spowodowana sytuacją na granicy USA i Meksyku, gdzie przybywa coraz więcej migrantów. Ośrodki są przeciążone, a o sytuację obwinia się właśnie Bidena, który otwartą polityką miał "zachęcać" ludzi do udawania się w niebezpieczną podróż przez granicę.

Biden "na dobrej drodze do przyjęcia najmniejszej liczby uchodźców"

Decyzja Bidena oburzyła między innymi grupy wsparcia uchodźców, które oczekiwały, że nowy prezydent szybko upora się ze zmianą polityki Trumpa, który określał migrantów jako niebezpieczeństwo dla kraju. Organizacje pro-uchodźcze nie kryją rozczarowania, zwracają uwagę na niedotrzymanie obietnicy wyborczej, jakoby zwiększenie rocznego limitu przyjmowanych uchodźców miało być priorytetem administracji Bidena. O wyjaśnienia poprosiła m.in. Luterańska Służba Imigracyjna i Uchodźcza (Lutheran Immigration and Refugee Service) - mówiła Krish O'Mara Vignarajah, szefowa organizacji.

Migrant ChildrenFatalna sytuacja w przepełnionym ośrodku dla imigrantów w Teksasie

Międzynarodowy Komitet Ratunkowy (International Rescue Committee) nazwał decyzję "nieuzasadnionym odwrotem". Zdaniem Komitetu prezydent jest na dobrej drodze, aby przesiedlić najmniejszą liczbę uchodźców ze wszystkich prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych - pisze nbcnews.com.

Joe Biden krytykowany za swoją decyzję. "Złamał obietnicę"

To całkowicie nieakceptowalne i nie do przyjęcia. Biden obiecał przyjąć imigrantów, ludzie głosowali na niego w oparciu o tę obietnicę. Podtrzymywanie ksenofobicznej i rasistowskiej polityki Trumpa, w tym historycznie niskiego i spadającego limitu uchodźców, jest całkowicie błędne. Dotrzymaj obietnicy

- napisała na Twitterze Alexandria Ocasio-Cortez, kongresmenka z Nowego Jorku należąca do progresywnego skrzydła demokratów.

Prezydent Biden złamał obietnicę, że przywróci nasze człowieczeństwo 

- powiedziała z kolei Pramila Jayapal, kongresmenka z Waszyngtonu.

Więcej o: