Władze Kijowa opublikowały mapę wszystkich schronów w mieście. Napięta sytuacja na wschodzie Ukrainy

Władze Kijowa opublikowały mapę schronów w ukraińskiej stolicy. Władze miasta nie wskazują co prawda na rosyjskie zagrożenie jako na przyczynę opublikowania spisu schronów, ale sytuacja na wschodzie kraju jest coraz bardziej napięta.

Zaktualizowaną mapę schronów przeciwlotniczych udostępniono na stronie internetowej kijowskiego magistratu. Uwzględniono na niej pomieszczenia specjalnie budowane jako schrony, ale też na przykład pomieszczenia metra, parkingi podziemne i inne obiekty, które mogą umożliwić schronienie się ludności. Mapa cieszy się sporym zainteresowaniem. W ciągu pierwszych kilkunastu godzin od jej uruchomienia odwiedziło ją ponad 200 tysięcy osób.

Zobacz wideo Ukraińcy protestują przeciwko porozumieniu z Rosją

Ukraiński żołnierz, 14.04.2021 r.Szef MSW Ukrainy z apelem ws. Rosji. "Wściekły pies u naszych bram"

Władze miasta nie wskazują co prawda na rosyjskie zagrożenie jako przyczynę opublikowania spisu schronów, ale sytuacja na wschodzie kraju jest coraz bardziej napięta. Według danych ukraińskich władz, ale też państw zachodnich, Rosja przy granicy z Ukrainą skoncentrowała największe siły wojskowe od 2014 roku.

Mapę schronów w Kijowie można zobaczyć TUTAJ.

Napięta sytuacja na Ukrainie

Od kilku tygodniu Rosja zwiększa liczebność swoich wojsk przy granicy z Ukrainą oraz na Krymie.  Władze Ukrainy alarmują, że dochodzi do prowokacji i eskalacji konfliktu. "W obliczu rosnących sił agresora w pobliżu naszych granic przygotowujemy się do zdecydowanej obrony naszej Ukrainy" - napisał w piątek w mediach społecznościowych szef MSW Arsen Awakow.

W piątek przywódcy Niemiec, Francji i Ukrainy wezwali Rosję do zredukowania wojsk skoncentrowanych na granicy z Ukrainą i na anektowanym Krymie. Angela Merkel, Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski podczas wspólnych rozmów wyrazili zaniepokojenie w związku z działaniami Moskwy.

Amerykański transportowiec C-17 podczas załadunku. Takie maszyny wykonywały loty do Kijowa. Zdjęcie ilustracyjneRosja podnosi stawkę a Amerykanie coś wożą do Kijowa.