Co czwarta ofiara COVID-19 to Brazylijczyk. Bolsonaro pozwala narodowi umierać. Bez lockdownu i szczepień

Co czwarta ofiara koronawirusa na świecie to Brazylijczyk. Pogrzeby odbywają się w nocy, by nadążyć z grzebaniem zmarłych, a zwłoki przewozi się autobusami szkolnymi. Tylko w marcu zmarło w Brazylii 66 tys. osób, a w ubiegły wtorek blisko 4,2 tys. obywateli. Dzień później eksperci zaapelowali o trzy tygodnie lockdownu, ale prezydent Brazylii Jair Bolsonaro odmówił: "Wolność jest bezcenna".

6 kwietnia w Brazylii odnotowano 4195 zgonów w wyniku zakażenia się koronawirusem, a od początku pandemii koronawirusa zmarło 355 tys. Brazylijczyków. Więcej przypadków śmiertelnych jest tylko w Stanach Zjednoczonych (562 tys.), które mają ponad 100 mln ludności więcej.

Zobacz wideo Brazylijski wariant wirusa. Czy dojdzie do czwartej fali?

Pod koniec marca Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że liczba zgonów chorych na COVID-19 w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców w Brazylii wynosi 7,9 i jest najwyższa na świecie. W pierwszym tygodniu kwietnia było to już 9,9 zgonu chorego na COVID-19 na 100 tysięcy mieszkańców. Z danych z wtorku 12 kwietnia wynika natomiast, że średnia dobowa liczba zgonów na milion mieszkańców za ostatnie siedem dni wynosi w Brazylii 14,70. Dla porównania, dla Polski jest to 13,12.

Średnia dobowa liczba zgonów na milion mieszkańców za ostatnie siedem dni w Brazylii i Polsce.Średnia dobowa liczba zgonów na milion mieszkańców za ostatnie siedem dni w Brazylii i Polsce. fot. https://ourworldindata.org/

Liczba zgonów jest tak duża, że pogrzeby odbywają się w nocy, by nadążyć z grzebaniem zmarłych, a zwłoki przewozi się autobusami szkolnymi.

Pandemia koronawirusa w Brazylii. Co czwarta ofiara to Brazylijczyk

Od początku trwania pandemii koronawirusa prezydent Brazylii Jair Bolsonaro lekceważąco podchodził do pandemii. Sprzeciwiał się zakupowi szczepionek i nie wprowadził lockdownu, a nawet wytoczył proces gubernatorom, którzy w swoich stanach wprowadzili obostrzenia. Jak donosi "Rzeczpospolita", brazylijska służba zdrowi jest w coraz gorszym stanie, a zapasów leków i tlenu zostało najwyżej na tydzień. Do fatalnej sytuacji w kraju doprowadziła nie tylko postawa prezydenta. Cztery miesiące temu w Puszczy Amazońskiej pojawiła się nowa odmiana koronawirusa - P1. "Jest od 1,4 do 2,2 razy bardziej zaraźliwa, ale także wyraźnie bardziej śmiertelna" - podkreśla "Rzeczpospolita".

Jair BolsonaroTysiące zgonów w Brazylii dziennie. Prezydent nie chce wprowadzać lockdownu

Naukowcy informują, że szczepionka nadal jest skuteczna w przypadku tego wariantu, jednak w znacznie mniejszym stopniu. Lekarze alarmują, że jeśli rząd nie podejmie niezwłocznie decyzji, które pozwolą opanować liczbę zarażeń, możliwe, że pojawią się odmiany odporne na szczepionki.

Pochówki w Sao PauloBrazylia w kryzysie. Zwłoki są transportowane autobusami szkolnymi

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro nie wprowadzi obostrzeń, mimo wzrostu zgonów na COVID-19

6 kwietnia w gazecie "O Globo" eksperci zaapelowali o wprowadzenie trzytygodniowego lockdownu. "Poważna sytuacja epidemiologiczna, która prowadzi do załamania się systemu opieki zdrowotnej, wymaga natychmiastowego przyjęcia surowych środków ograniczających" - alarmowali eksperci. Jednak Jair Bolsonaro nie chce wprowadzić ogólnopaństwowych obostrzeń, - Nie zaakceptujemy polityki zostawania w domu i zamykania wszystkiego - powiedział prezydent Brazylii podczas przemówienia w mieście Chapeco. I dodał, że "nasza armia brazylijska nie wychodzi na ulice, aby zatrzymać ludzi w domu, wolność jest bezcenna". Teraz Sąd Najwyższy przekazał Senatowi zbadanie, czy prezydent  złamał prawo, nie wprowadzając obostrzeń. Jeśli okaże się, że tak, to może zostać odsunięty od władzy.

Od początku pandemii koronawirusa dwóch ministrów zdrowia Brazylii złożyło rezygnację, a jeden został odwołany przez prezydenta. W ostatnim czasie, z pełnienia funkcji zrezygnowało także dwóch ministrów oraz szefowie armii, marynarki wojennej i sił powietrznych.

Więcej o: