Książę Filip żegnany przez Brytyjczyków. Ludzie gromadzą się przed Pałacem Buckingham mimo apeli rządu

Brytyjczycy tłumnie zbierają się przed Pałacem Buckingham i zamkiem w Windsorze, by oddać cześć księciu Filipowi, który zmarł w wieku 99 lat. Niektórzy składają kwiaty, inni zostawiają liściki z hasłami "Dziękujemy, książę Filipie", "Spoczywaj w pokoju". Tymczasem Pałac Buckingham i brytyjski rząd apelują, by w związku z pandemią koronawirusa pozostać w domach.

W Wielkiej Brytanii ogłoszono żałobę narodową po śmierci księcia Filipa, męża królowej Elżbiety II, który zmarł w piątek 9 kwietnia rano w wieku 99 lat. Trzy tygodnie wcześniej wyszedł ze szpitala. Po jego odejściu rozpoczęto realizację tzw. operacji Forth Bridge, czyli przygotowanego z wyprzedzeniem planu pogrzebowego. Zgodnie z dworską etykietą flagi wielu instytucji w Wielkiej Brytanii (w tym Pałacu Buckingham, a także ambasad brytyjskiej wspólnoty w innych krajach) zostały opuszczone do połowy masztu.

Czytaj też: Książę Filip nie żyje. Flagi do połowy masztu, "operacja Forth Bridge" rozpoczęta. "Żałoba całej wspólnoty"

Zobacz wideo Rodzina królewska to firma. Co teraz z Harrym i Meghan?

Brytyjczycy żegnają księcia Filipa. "Tłum rośnie"

Sam Pałac wystosował oficjalny komunikat, w którym przekazano, że z powodu pandemii koronawirusa rodzina królewska podjęła decyzję o rezygnacji z tradycyjnej księgi kondolencyjnej i o udostępnieniu jej jedynie w wersji online - wyrazy wsparcia można składać na oficjalnej stronie royal.uk.

Mając na uwadze bezpieczeństwo i wytyczne rządu, prosimy o niegromadzenie się (...). Prosimy też o rozważenie przekazania darowizny na rzecz organizacji charytatywnej [książę Filip był patronem aż 780 organizacji - red.] zamiast składania kwiatów w hołdzie księciu

- przekazano w komunikacie.

Jednak - wbrew tym apelom - zaraz po ogłoszeniu informacji o śmierci księcia Filipa, przed Pałacem Buckingham i zamkiem w Windsorze, gdzie Filip od roku przebywał wraz z królową, zaczęli się gromadzić Brytyjczycy. W obu tych miejscach składane są kwiaty. Niektórzy w hołdzie księciu kładą też pod budynkami brytyjskie flagi i liściki z hasłami kondolencyjnymi - m.in. "Dziękujemy, książę Filipie", "Spoczywaj w pokoju".

Z każdą godziną osób chętnych na osobiste upamiętnienie księcia Filipa przybywa. - Tłum rośnie, nastroje są ponure. Na miejscu jest też policja - powiedział, dodając, że gromadzące się przed Pałacem Buckingham osoby w większości mają maseczki ochronne i przestrzegają zasad dystansu.

Głos w sprawie zabrał także brytyjski rząd, który również zaapelował do Brytyjczyków o pozostanie w domach. 

Chociaż dla wielu jest to niezwykle trudny czas, prosimy opinię publiczną, by nie gromadziła się w okolicach rezydencji królewskich i nadal stosowała się do zasad dotyczących zdrowia publicznego, szczególnie w zakresie unikania spotkań w dużych grupach i minimalizowania podróży

- wskazano w oficjalnym oświadczeniu.

Aby zniechęcić ludzi do podróżowania do Pałacu Buckingham, zdjęto już tabliczkę z informacją o śmierci księcia Filipa umieszczoną na bramach na zewnątrz - podaje Sky News. Oficjalny komunikat usunięto również z bramy pałacu Holyrood w Edynburgu, który jest rezydencją monarchów brytyjskich w Szkocji.

Pałac Buckingham nie podał jeszcze oficjalnych informacji na temat pogrzebu. Według doniesień brytyjskich mediów będzie miał on charakter prywatny ze względu na pandemię.

Więcej o: