Niemcy spędzą Wielkanoc na Majorce. Wyspa ma przyjąć aż 532 loty z tego kraju. Kanclerz Angela Merkel zdruzgotana

Mimo zaleceń rządu, by pozostać w domach, niemieccy turyści masowo wyruszyli na Baleary. W ciągu 10 dni w okresie okołoświątecznym, z Niemiec na Majorkę będą miały miejsce aż 532 loty. Tymczasem kanclerz Angela Merkel jest zaniepokojona wskaźnikiem zachorowań i "niezdawaniem sobie sprawy z powagi sytuacji".
Zobacz wideo Koronawirus. Jakie obostrzenia obowiązują poza Polską?

"Niemieccy turyści, mimo apeli rządu, ruszyli za granicę. Tłumnie przybywają na Majorkę. Tylko w sobotę do Palma de Mallorca przyleciało z Niemiec 60 samolotów, a w niedzielę miało ich przybyć aż 70." - podaje Radio ZET na swoim Twitterze.

Tysiące Niemców przylatuje na Majorkę

Jak informuje portal MallorcaDiario.com, niemieccy turyści pomimo apelów rządu, by unikać podróży, masowo przylatują na Majorkę. Hiszpański zarządca lotniska (AENA) obliczył, że od 26 marca do 5 kwietnia z lub do Niemiec wyspa zarejestruje łącznie 532 loty

W weekend 27-28 marca Eurowings zrealizował aż 44 loty na tę największą hiszpańską wyspę w archipelagu Balearów. W weekend tydzień wcześniej, takich lotów na Majorkę było zaledwie 12. Firma nie podała wprawdzie dokładnej liczby pasażerów, jednak rzecznik tych linii lotniczych przekazał, że samolot "miał dużą liczbę rezerwacji". Z kolei z biura podróży TUI przyleciało na wyspę 2000 pasażerów w 15 samolotach. 

Angela Merkel wycofuje restrykcje na Wielkanoc i prosi rodaków o wybaczenie. 'To jest tylko mój błąd'Angela Merkel wycofuje restrykcje na Wielkanoc i prosi rodaków o wybaczenie

Kanclerz Angela Merkel: W zasadzie mamy nową pandemię

Jak podaje hiszpański portal, zwiększenie rezerwacji lotów na Majorkę nastąpiło, gdy niemiecki rząd usunął 14 marca Baleary z listy obszarów zagrożonych koronawirusem. Siedmiodniowy wskaźnik zakażeń na 100 tys. mieszkańców wynosi na archipelagu obecnie 28,71. Tymczasem w Niemczech w niedzielę (28 marca) było to 129,7. Od 30 marca niemieccy pasażerowie przed wejściem na pokład samolotu będą musieli okazać negatywny wynik testu na COVID-19.

Jak pisaliśmy, w niedzielę wieczorem kanclerz Niemiec Angela Merkel stwierdziła, że "niektórzy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji". - W zasadzie mamy nową pandemię - powiedziała, ostrzegając, że nowe odmiany wirusa są bardziej zaraźliwe i śmiertelne. Zdaniem Merkel, kilka krajów związkowych bardzo szeroko interpretuje przepisy związane z wprowadzaniem obostrzeń. 

Wojciech MaksymowiczPolska powinna zamknąć granicę powietrzną na Wielkanoc? "Wystarczy pilnować"