Rodzina George'a Floyda dostanie 27 mln dolarów. Jest ugoda z Minneapolis

Na ugodę sądową, z zadośćuczynieniem wysokości 27 mln dolarów, zgodziła się rada miasta Minneapolis. Pieniądze trafią do rodziny George'a Floyda, czarnoskórego mężczyzny, który zginął po zatrzymaniu przez policję. Jego śmierć wywołała falę protestów przeciwko policyjnej przemocy i systemowemu rasizmowi w Stanach Zjednoczonych.
Zobacz wideo Schnepf: Problem rasowy w USA wciąż jest żywy

Rada miasta Minneapolis jednogłośnie poparła zatwierdzenie ugody sądowej z rodziną George'a Floyda - podaje NPR. Ugoda to efekt pozwu, który latem ubiegłego roku skierowano przeciwko miastu i czterem zwolnionym ze służby policjantom, którzy brali udział w zatrzymaniu mężczyzny. Miasto wypłaci zadośćuczynienie wysokości 27 mln dolarów. 

- W imieniu całej rady miejskiej chcę złożyć najgłębsze kondolencje rodzinie George'a Floyda, jego przyjaciół i wszystkich członków naszej społeczności, którzy opłakują jego stratę - powiedziała przewodnicząca rady Lisa Bender. - Żadna suma pieniędzy nie jest w stanie złagodzić  bólu i traumy rodziny George'a Floyda i mieszkańców naszego miasta - dodała. 

Prawnicy rodziny argumentowali, że urzędnicy (policja to służba miejska, nie federalna) z "intencjonalną obojętnością" nie zmienili niebezpiecznych praktyk dot. aresztowań ani nie zapewnili policjantom odpowiednich szkoleń ze stosowania przymusu bezpośredniego. Czterej policjanci mieli z kolei naruszyć konstytucyjne prawo do odpowiedniego traktowania przez służby, ponieważ zastosowali "nadmierną, nieuzasadnioną, nielegalną przemoc". W ich sprawie toczy się osobny proces kryminalny, zostali oni usunięci z policji

Śmierć George'a Floyda. Policjant klęczał na jego szyi przez prawie osiem minut

O tym, iż śmierć Floyda była zabójstwem orzekł w czerwcu ubiegłego roku lekarz sądowy hrabstwa Hennepin. Serca oraz płuca przestały funkcjonować w trakcie brutalnej interwencji policji. Funkcjonariusz Derek Chauvin klęczał na szyi mężczyzny przez niemal osiem minut. Zatrzymany mężczyzna mówił, że nie może oddychać i prosił policjanta, by ten przestał dociskać go do jezdni. Także zgromadzeni i nagrywający zdarzenie świadkowie błagali o to policjantów. Jednak Chauvin zdjął kolano z szyi Floyda dopiero, gdy ten już nie żył.

Raport z sekcji zwłok zawierał informację o tym, iż w organizmie ofiary był fentanyl, czyli syntetyczny środek przeciwbólowy. Główną linią obrony prawników Chauvina jest więc argumentacja, iż to właśnie obecność leku miała być główną przyczyną śmierci.

Śmierć 46-latka została nagrana przez jednego ze świadków zdarzenia. Wideo trafiło do internetu, a w USA oraz na całym świecie wybuchły liczne protesty, oraz zamieszki sprzeciwiające się rasizmowi i brutalności policji.  

Więcej o: