W 10. rocznicę wybuchu wojny #PamiętamyoSyrii. Możemy razem wesprzeć przychodnię dla Syryjczyków

Syryjscy uchodźcy najczęściej mówią, że chcieliby po prostu wrócić do domów - jednak ich kraj nadal nie jest bezpieczny. Na uchodźstwie mierzą się z innymi zagrożeniami, w tym skrajnym ubóstwem. Gazeta.pl i fundacja PCPM wspólnie apelują o wsparcie przychodni, która od lat nieprzerwanie udziela pomocy syryjskim uchodźcom na północy Libanu.

Mija 10 lat od wybuchu syryjskiej wojny domowej, która kosztowała życie setki tysięcy osób, a ponad połowę Syryjczyków zmusiła do ucieczki z domów. Syryjczycy w kraju i na uchodźstwie bardziej niż kiedykolwiek potrzebują pomocy.

TU NASZE TEKSTY #PAMIETAMYOSYRII

Dlatego w Gazeta.pl pamiętamy o Syrii - nie tylko w rocznicę opisujemy sytuację w kraju (wszystkie teksty znajdziesz pod tagiem #PamiętamyoSyrii), a teraz pamiętamy szczególnie i wraz z Polskim Centrum Pomocy Międzynarodowej zbieramy środki na wsparcie przychodni dla syryjskich uchodźców w Libanie. Zbiórkę można wesprzeć dowolną kwotą na Facebooku lub przez stronę pcpm.org.pl

Jak informuje PCPM, Liban, gdzie schronienie znalazło tysiące uchodźców z Syrii, stoi na skraju katastrofy humanitarnej. Kryzys gospodarczy, skutki pandemii i wybuchu w bejruckim porcie spowodowały, że rodziny z Syrii, które szukały w Libanie bezpiecznej przystani, żyją w ubóstwie. Sytuacja jest bardzo trudna dla wielu Libańczyków. Jednak uchodźcy są szczególnie narażeni - trudniej im o jakikolwiek zarobek, ich sytuacja prawna bywa nieuregulowana, a wraz z długim pobytem i pogłębiającym się kryzysem narastają napięcia między społecznościami syryjską i libańską. 

Przychodnia i mobilna klinika dla uchodźców

Fundacja PCPM pomaga uchodźcom z Syrii niemal od początku konfliktu. Jednym z działań jest wsparcie ośrodka medycznego i mobilnej kliniki w północnej części Libanu. To dzięki nim uchodźcy mogą skorzystać z pomocy wykwalifikowanej kadry medycznej.

Ochrona zdrowia jest szczególnie ważna podczas najchłodniejszych miesięcy. Warunki zimowe stwarzają bezpośrednie zagrożenie życia dla osłabionych ubóstwem i poniewierką uchodźców, szczególnie dzieci, mieszkających w piwnicach, garażach i innych słabo ogrzewanych pomieszczeniach. Dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej bezpośrednio ratuje życie uciekinierów z Syrii.

Fundacja PCPM wraz z partnerską organizacją prowadzi przychodnię w miejscowości Bire, gdzie przyjmują lekarze pierwszego kontaktu i specjaliści. Pomoc medyczną mieszkańcom nieformalnych obozowisk namiotowych niesie także klinika mobilna - dzięki niej dostęp do lekarzy mają mieszkańcy najbardziej oddalonych obozowisk. Wielu uchodźców nie jest w stanie skorzystać z darmowej kliniki, ponieważ koszty dojazdu (najczęściej potrzebna jest taksówka) przekraczają ich możliwości. 

Do dyspozycji pacjentów jest lekarz internista i pielęgniarka, którzy od poniedziałku do piątku jeżdżą do konkretnych miejscowości i udzielają pomocy. Codziennie klinikę (mobilną i stacjonarną) odwiedza od 50 do 60 osób, a większość pacjentów stanowią dzieci. Klinika w miejscowości Bire działa nieprzerwanie od roku 2014. Korzystają z niej też będący w trudniej sytuacji Libańczycy, którzy stanowią ok. 1/5 pacjentów. 

Zobacz wideo 10 lat wojny domowej w Syrii. Miliony uchodźców, gigantyczne zniszczenia, pogłębiony przez pandemię kryzys
Więcej o: