USA. Arkansas wprowadza drakońskie prawo aborcyjne. "Zróbmy to. Uratujmy wszystkie dzieci"

Gubernator amerykańskiego stanu Arkansas Asa Hutchinson podpisał ustawę o niemal całkowitym zakazie aborcji. Nowe prawo dopuszcza przerywanie ciąży wyłącznie w przypadku zagrożenia życia matki. Przeciwnicy restrykcyjnych przepisów zapowiadają walkę sądową, zanim wejdą one w życie.

Uchwalona przez parlament Arkansas ustawa SB6 jest najbardziej restrykcyjną w Stanach Zjednoczonych. Zakazuje wykonywania aborcji "z wyjątkiem ratowania życia ciężarnej kobiety w nagłym wypadku". Nie przewiduje też możliwości wykonania zabiegu nawet w przypadku ciężkich wad płodu, gwałtu czy kazirodztwa. Gubernator Hutchinson stwierdził, że wolałby, aby takie zapisy znalazły się w dokumencie. Podpisał jednak ustawę tłumacząc to swoim głębokim sprzeciwem wobec aborcji oraz faktem, że nowe przepisy zostały przyjęte przez stanowy Senat i Izbę Reprezentantów przytłaczającą większością głosów. Podpisana przez gubernatora Arkansas ustawa ma wejść w życie za 90 dni.

Inne ograniczenia aborcyjne już w tym stanie obowiązują - kilka aktów prawnych zostało podpisanych przez Hutchinsona w 2015 roku, w którym objął urząd. - Próbowaliśmy uratować jak najwięcej dzieci, uchwalając kolejne prawa. Chcemy je wszystkie uratować i zakazać aborcji. Po prostu zróbmy to. Uratujmy wszystkie dzieci - powiedziała Rose Mimms z Arkansas Right to Life

- Zgodnie z nowym prawem osoby uznane za łamiące prawo będą mogły zostać ukarane grzywną w wysokości do 100 tys. dolarów i do 10 lat więzienia - podaje CNN.

Stan Arkansas wprowadza restrykcyjne przepisy aborcyjne

Przedstawiciele Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskich określili nowe przepisy mianem "okrutnych i niekonstytucyjnych" oraz zapowiedzieli, że podejmą próbę zablokowania ich na drodze sądowej. Republikanie gotowi są na batalię prawną, licząc na to, że ustawa trafi do Sądu Najwyższego, co będzie okazją do podważenia decyzji w sprawie Roe przeciwko Wade z 1973 roku legalizującej aborcję w całych Stanach Zjednoczonych. Obecny skład Sądu Najwyższego, w którym funkcje pełni sześcioro konserwatystów i trójka liberałów, zwiększa prawdopodobieństwo takiego scenariusza.

Zgodnie z orzeczeniem sądu z roku 1973 konstytucja umożliwia kobietom aborcję bez nadmiernych ograniczeń ze strony rządu. Wyrok ten pozwala jednak wprowadzać poszczególnym stanom regulacje ograniczające przerywanie ciąży w drugim i trzecim trymestrze.

Zobacz wideo Oto do czego prowadzi całkowity zakaz aborcji. Salwador powinien być dla Polaków ostrzeżeniem