USA. Bomby przed styczniowym atakiem na Kapitol. FBI szuka sprawcy i publikuje nagranie [WIDEO]

Po ataku na Kapitol urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości, w tym FBI, zapowiedzieli, że zwiększą liczbę śledczych zajmujących się sprawami terroryzmu w kraju. Póki co agenci szukają podejrzanego, który na opublikowanym przez nich filmie wyraźnie odkłada plecak z domniemanym ładunkiem kilka przecznic od Kapitolu. Za pomoc w ujęciu mężczyzny wyznaczono nagrodę.

6 stycznia zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się na teren Kapitolu, kiedy trwało tam zatwierdzanie przez Kongres zwycięstwa Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Obrady skutecznie przerwano, a tłum dopuścił się aktów wandalizmu i rabunków. FBI uznało czyn za krajowy terroryzm, teraz ujawniono nowe informacje.

Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

FBI publikuje nagranie. Podłożono bomby w okolicach Kapitolu 

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze we wtorek opublikowało nagranie wideo, na którym widać postać potencjalnego podejrzanego o podłożenie bomb w okolicy siedzib krajowych komisji republikanów i demokratów w Waszyngtonie. Na filmie widać, jak mężczyzna krąży ulicami miasta kilka przecznic od Kapitolu, od czasu do czasu zatrzymując się i odkładając plecak. Sytuacja miała miejsce 5 stycznia. 

FBI: atak na Kapitol to akt krajowego terroryzmuUSA. FBI uznało, że atak na Kapitol to akt krajowego terroryzmu

Do eksplozji podłożonych ładunków wybuchowych nie doszło, ponieważ dzień później służby bezpieczeństwa zdołały je zneutralizować. Odkrycie bomb odciągnęło dziesiątki policjantów od wykonywania ich zwykłych czynności na około 90 minut przed atakiem na Kapitol.

100 tys. dolarów za pomoc w identyfikacji podejrzanego 

Dwa dni po ataku FBI podało, że za informacje o osobach, które były odpowiedzialne ze podłożenie bomb można otrzymać 50 tys. dolarów nagrody. Wtedy nie udało się namierzyć odpowiedzialnych za zdarzenie.

Kapitol chroniony przez dodatkowe służby przed 4 marcaIzba Reprezentantów odwołała posiedzenie po alercie straży Kapitolu

Teraz, udostępniając film, agenci mają nadzieję, że ktoś może rozpoznać podejrzanego osobnika. FBI tym razem oferuje nagrodę w wysokości 100 tys. dolarów za informacje prowadzące do identyfikacji osoby widocznej na nagraniu, jak pisze nbcnews.com.

Więcej o: