TSUE o nowelizacjach ustawy o KRS: Mogą naruszać prawo Unii Europejskiej

Kolejne nowelizacje ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, które uniemożliwiły skuteczną kontrolę rekomendacji prezydentowi przez KRS kandydatów na sędziów do Sądu Najwyższego, "mogą naruszać prawo Unii" - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał we wtorek orzeczenie dotyczące powoływania sędziów Sądu Najwyższego. TSUE przeanalizował przepisy, które uniemożliwiały odwołanie się sędziom, którzy nie otrzymali pozytywnej rekomendacji ze strony Krajowej Rady Sądownictwa.

"Kolejne nowelizacje polskiej ustawy o KRS, które doprowadziły do zniesienia skutecznej kontroli sądowej rozstrzygnięć KRS o przedstawieniu Prezydentowi RP wniosków o powołanie kandydatów do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego, mogą naruszać prawo Unii" - czytamy.

"W przypadku potwierdzenia naruszenia zasada pierwszeństwa prawa Unii nakłada na sąd krajowy obowiązek odstąpienia od zastosowania się do takich zmian" - dodaje TSUE w komunikacie prasowym.

TSUE: Ocena należy do polskiego sądu

Jak przypomina TSUE, w sierpniu 2018 r. KRS zdecydowała się nie przedstawić Andrzejowi Dudzie wniosku o powołanie pięciu sędziów Sądu Najwyższego, wskazując innych kandydatów. Sędziowie, którzy nie zostali rekomendowani, wnieśli odwołanie do naczelnego Sądu Administracyjnego.

TSUE wskazuje, że zmieniona ustawa o KRS z lipca 2018 r. w praktyce wyłączyła możliwość skutecznego odwołania od decyzji KRS. W związku z tym NSA zwrócił się do TSUE z pytaniem o zgodność tych przepisów z prawem UE. Potem doszło do kolejnej nowelizacji - w 2019 r. - która uniemożliwiła wnoszenie odwołań od rozstrzygnięć KRS i umorzyła niezakończone do tej pory postępowania odwoławcze. I w tym wypadku NSA skierował pytania do TSUE.

Trybunał orzekł, że jeśli polski sąd uzna, że zmiany przepisów z 2018 i 2019 r. naruszają unijne prawo, to "zasada pierwszeństwa tego prawa wymaga od tego sądu odstąpienia od zastosowania się do tych zmian".

Jak wyjaśnia na Twitterze adwokata z inicjatywy Wolne Sądy Sylwia Gregorczyk-Abram, "w wypadku wątpliwości co do zgodności ustawy z prawem europejskim, sąd krajowy (Naczelny Sąd Administracyjny) może odstąpić od zastosowania tych zmian (pominąć je)".

Dziennikarka Dorota Bawołek tłumaczy z kolei, że "jednoznaczny wyrok TSUE może wydać tylko w przypadku konkretnej skargi a dzisiejszy wyrok to 'orzeczenie prejudycjalne', które zawsze ma charakter interpretacyjny, zawiera wskazówki".

Zobacz wideo Konflikty w Zjednoczonej Prawicy. "Rządzić w ten sposób można długo"

TSUE o powoływaniu sędziów Sądu Najwyższego

Jesienią 2018 r. prezydent Andrzej Duda powołał łącznie 37 sędziów SN do izb Dyscyplinarnej, Kontroli Nadzwyczajnej, Cywilnej i Karnej.

Sędziowie ci zostali rekomendowani przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Osoby, które nie uzyskały rekomendacji, składały odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wydał wówczas zabezpieczenie zabraniające powoływania nowych sędziów SN do czasu wyjaśnienia sprawy. Prezydent mimo to sędziów wskazanych przez KRS powołał.

Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta podkreślali wielokrotnie, że prezydent Andrzej Duda miał prawo powołać sędziów. - Mamy sytuację taką: weryfikowane przez KRS uchwały trafiają do prezydenta. Jest procedura określona w przepisie 179 Konstytucji - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa powołuje sędziów. Jeżeli pan Prezydent podejmie taką decyzją, a nie jest tajemnicą, że Andrzej Duda planuje taką aktywność, to mamy powołanie sędziów - komentował w radiowej Jedynce ówczesny zastępca Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha (obecnie doradca prezesa NBP Adama Glapińskiego).

Więcej o: