Rosja. Aleksiej Nawalny uznany za winnego zniesławienia byłego żołnierza Armii Czerwonej

Sąd w Moskwie uznał, że Aleksiej Nawalny zniesławił weterana II wojny światowej Ignata Artiomienki. W trakcie ogłaszania wyroku politykowi skuto ręce kajdanami i zamknięto w przeszklonej klatce.

Moskiewski sąd orzekł, że lider opozycji musi zapłacić grzywnę w wysokości 850 tysięcy rubli, to jest w przeliczeniu około 10 tysięcy euro. Sam Nawalny uważa proces za sfingowany.

W ubiegłym roku lider rosyjskiej opozycji skrytykował film reklamowy, zachęcający do głosowania na rzecz kremlowskich poprawek do konstytucji, nazywając występujące w nim osoby "sprzedajnymi lokajami" i "zdrajcami". Wypowiedzi nie spodobały się krewnym weterana, który występował w filmie i złożyli skargę w prokuraturze.

Moskiewski sąd odrzucił apelację Aleksieja NawalnegoSąd podtrzymał decyzję. Nawalny tafi do kolonii karnej

Wygłaszając akt oskarżenia prokurator Jekaterina Frałowa, którą niezależne media określają jako "dyżurnego oskarżyciela Aleksieja Nawalnego" stwierdziła, że opozycjonista zniesławił byłego żołnierza Armii Czerwonej i dyskredytuje też Związek Radziecki.

Aleksiej Nawalny w mowie końcowej zarzucił obecnym władzom Rosji cyniczne wykorzystywanie weteranów do propagandowych rozgrywek. Według opozycjonisty państwo nie dba o weteranów, których większość żyje w ubóstwie. Opozycjonista nie przyznał się do winy. W jego ocenie proces został sfingowany i jest zemstą polityczną Kremla.

Zobacz wideo Miedwiediew: Myślę, że Putin boi się Nawalnego
Więcej o: