Rosja. Radio Svoboda ukarane i uznane za "zagranicznego agenta". Prawie półtora tys. euro grzywny

Rosyjskie Radio Svoboda zostało uznane przez tamtejsze służby za "zagranicznego agenta" - Ministerstwo Sprawiedliwości nałożyło na rozgłośnię karę w wysokości 100 000 rubli, czyli prawie półtora tysiąca euro.

Moskiewski sąd nałożył na redakcję Radia Svoboda grzywnę. Rozgłośnia zapłaci karę w wysokości stu tysięcy rubli (czyli około 1 300 euro) za to, że - jak wskazano w uzasadnieniu - nie dostarczyła Ministerstwu Sprawiedliwości odpowiednich raportów.

Białoruś. Dwóch protestujących od 5 miesięcy przebywa w ambasadzie SzwecjiMińsk. Dwóch protestujących ukrywa się w ambasadzie Szwecji. Od 5 miesięcy

Radio Svoboda ukarane i uznane za "agenta". Sto tysięcy rubli kary za brak raportów

Oficjalnie powodem nałożenia kary na redakcję Radia Svobody przez moskiewski sąd jest niedostarczenie przez rozgłośnię raportów finansowych ze swojej działalności. Takie raporty Radio Svoboda powinno według rosyjskich władz przekazać Ministerstwu Sprawiedliwości. Za braki w raportach Radio Svoboda zostało uznane w Rosji za "agenta" i podlega restrykcyjnej ustawie piętnującej organizacje finansowane przez zagraniczne źródła.

O ukaranie redakcji i jej dyrektora Andrieja Szaryja wnioskowała Federalna Agencja Nadzoru Telekomunikacyjnego. Roskomnadzor znalazł 170 publikacji, w których Radio Svoboda nie poinformowało odbiorców, że jest "zagranicznym agentem". Rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości napiętnowało tym statusem także internetowe projekty, które są związane z rozgłośnią, a także kilku dziennikarzy prowadzących programy publicystyczne krytyczne wobec Kremla. Za "zagranicznych agentów" zostały uznane także takie rosyjskie organizacje, jak: Centrum Analityczne Jurija Lewady, stowarzyszenie "Memoriał" i ruch 'O Prawa Człowieka".

Organizacje broniące praw człowieka, Unia Europejska i Stany Zjednoczone uznały rosyjską ustawę o "zagranicznych agentach" za naruszającą wolności obywatelskie i piętnującą oponentów Kremla.

'Media bez wyboru'"Media bez wyboru". Portale wyłączyły strony, telewizje zawiesiły nadawanie

Zatrudnieni w rozgłośni Radia Svoboda tłumaczyli w sądzie, że opóźnienie wynika z faktu, iż Ministerstwo Sprawiedliwości nie podało instrukcji wypełniania dokumentów. Tom Kent, szef amerykańskiej korporacji, która jest właścicielem rozgłośni, obawia się, że orzeczenie, które wydał moskiewski sąd, może poskutkować prześladowaniem pracowników radia.

Proces sądowy jest kolejnym elementem mającym przeszkodzić korporacji medialnej w wypełnianiu jej obowiązków i próbą rozpętania kampanii podejrzliwości przeciwko jej dziennikarzom

- mówił szef Radia Svobody.

Rosja próbuje zdyskredytować zachodnie media

Rosyjskie władze od ponad roku próbują pozbyć się zachodnich mediów działających na terenie Rosji. Ustawę o tak zwanych agentach komentują obrońcy praw człowieka i rosyjska opozycja. Ustawa została uznana za naruszającą wolność słowa.

Zobacz wideo Kamil Bortniczuk komentuje aferę w Trójce
Więcej o: