Debata "Faktyczny zakaz aborcji w Polsce" w PE. "Nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet"

We wtorek w Parlamencie Europejskim odbyła się dyskusja pod tytułem "Faktyczny zakaz aborcji w Polsce". - Nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet, żadna kobieta nie będzie zachodziła w ciążę, bo tak chcieliby politycy - powiedziała podczas debaty europosłanka PO Elżbieta Łukacijewska.

Podczas debaty "Faktyczny zakaz aborcji w Polsce" w Parlamencie Europejskim na początku głos zabrała unijna komisarz ds. równości Helena Dalli. - Sytuacja w Polsce, jeśli chodzi o prawa reprodukcyjne, nie poprawiła się - powiedziała. Dalli odniosła się m.in. do danych Ministerstwa Zdrowia.

Jak wynika z danych MZ, w 2019 roku 97,6 proc. legalnych zabiegów przerywania ciąży wykonano właśnie z powodu śmiertelnej, nieuleczalnej wady płodu. W 2018 był to dokładnie taki sam odsetek (97,6 proc.), w 2017 - 97,9 proc., zaś w 2016 - 94,9 proc. Oznacza to, że decyzją Trybunału Konstytucyjnego w Polsce praktycznie zakazano legalnej aborcji, co nie umknęło uwadze Dalli.

Całą debatę mogą Państwo zobaczyć poniżej. "Faktyczny zakaz aborcji w Polsce" zaczyna się ok. 3 godziny transmisji.

ProkuraturaŚledczy sprawdzali, czy w szpitalu zrobiono aborcje. Teraz się wycofują

Debata "Faktyczny zakaz aborcji w Polsce" w PE. "Nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet"

Unijna komisarz ds. równości jednocześnie podkreśliła, że w kwestii prawa aborcyjnego UE nie ma kompetencji do decydowania za kraje członkowskie. Dodała jednak, że kraje członkowskie muszą "przestrzegać praw podstawowych".

Następnie głos zabrała europosłanka PO Elżbieta Łukacijewska. - Nikt nie przypuszczał, że kolejny raz będziemy mówili na forum PE o polskich kobietach. Łudziliśmy się, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zostanie opublikowany, nikt nie będzie zmuszał kobiet do heroizmu i nie odbierze im i tak bardzo ograniczonych możliwości wyboru. Dlatego chcemy wyraźnie podkreślić: to rząd PiS zdecydował o dzisiejszej debacie - powiedziała. 

Można odnieść wrażenie, że tak ważnym społecznie tematem próbuje się przykryć szereg nieudolności, a to jest niegodziwe. Powtórzę swoje słowa, które nie tak dawno wypowiadałam w Parlamencie Europejskim: nikt nie ma prawa być sumieniem polskich kobiet. Coraz częściej słyszę, że Polska to nie jest dobry kraj dla matek, a ciąża, zamiast być stanem wyjątkowym i wyczekiwanym, staje się stanem obarczonym ryzykiem i strachem. Gdy popatrzmy na statystki, to zobaczymy, że Polki rodzą w kraju coraz mniej dzieci, a w 2020 r. osiągnęliśmy najniższy przyrost od 20 lat. Niestety, ten problem jest bagatelizowany

- powiedziała.

Europosłanka PO zwróciła uwagę na to, że jednocześnie rząd PiS nie wspiera polskich matek. - Zamyka się oczy na problem dostępu do badań prenatalnych, opieki okołoporodowej, odpowiedniego wsparcia dla matek wychowujących niepełnosprawne dziecko - powiedziała.

- Żadna kobieta nie będzie zachodziła w ciążę, bo tak chcieliby politycy. Ani ustawą, ani dodatkiem socjalnym tego się nie zmieni. Czas stworzyć mądre rozwiązania, które pozwolą kobietom na wybór, a przede wszystkim dadzą im poczucie, że w tym wyborze są bezpieczne - dodała.

Demonstracja Strajku KobietSondaż: większość popiera pomysł referendum ws. aborcji

Zobacz wideo Legalna aborcja z uwagi na zdrowie psychiczne matki? "Może być niewielu, którzy podejmą odważną decyzję"

W imieniu socjaldemokratów wypowiedziała się Iratxe Garcia Perez. - Partia PiS nie przestrzega trójpodziału władzy i o tym musi mówić Parlament Europejski. Zakazując aborcji, nie kładziemy kresu tej praktyce. Te kobiety, które mają potrzebę przerwania ciąży, i tak to zrobią, bez odpowiednich warunków sanitarnych, narażając swoje życie. Albo zrobią to poza Polską. Dlatego dziś musimy omówić kwestię, jak uniknąć nielegalnych aborcji, jak uniknąć śmierci tysięcy kobiet - powiedziała.

W debacie jako przedstawicielka frakcji Zielonych wzięła udział też europosłanka Wiosny Sylwia Spurek, była zastępczyni rzecznika praw obywatelskich ds. równego traktowania.

- Decyzja ta została podjęta przez osoby nieuprawnione do orzekania, zasiadające w Trybunale Konstytucyjnym zależnym od partii rządzącej. To nie orzeczenie, ale polityczny zamach na fundamentalne prawo kobiet do decydowania o sobie - powiedziała.

Spurek zarzuciła też KE, że ta nie była skuteczna w egzekwowaniu praworządności w Polsce. - Aborcja to normalne świadczenie medyczne i tak powinna być postrzegana przez prawo - powiedziała.

-  Ci prawicowi fanatycy nie mają zamiaru się zatrzymać, bo doprowadzili do tego, że dzisiaj Polki mają bardziej ograniczone prawa niż kobiety w Iranie - powiedział Robert Biedroń, ubrany w koszulkę z logo Strajku Kobiet. Zwrócił też uwagę na absurdalność obecnej sytuacji, bo "Polki miały więcej praw, gdy wchodziły do Unii Europejskiej niż dzisiaj".

W zgoła odmiennym tonie wypowiedziała się europosłanka PiS, Jadwiga Wiśniewska. - Po raz kolejny jesteśmy świadkami debaty o rzekomo łamanej praworządności w Polsce. Po raz kolejny PE, który tak często nawołuje do przestrzegania praworządności, de facto praworządność łamie. Kwestie związane z ochroną życia są kompetencją państw członkowskich - powiedziała.

- Mam dość tego pomawiania polskich kobiet, pomawiania polskiego rządu. Opamiętajcie się. Opowiedzcie się za cywilizacją życia - powiedziała. - Państwo chcecie koniecznie podsycać spór polityczny w Polsce. Chcecie, by kobiety wychodziły na ulice w czasach pandemii. Jesteście zaniepokojeni tym, że te spory w Polsce wygasają - stwierdziła.

Publikacja orzeczenia TK ws. aborcji

27 stycznia w Dzienniku Ustaw rząd PiS opublikował orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. w sprawie aborcji, które de facto zakazuje wykonywania legalnych zabiegów przerywania ciąży w Polsce. TK uznał bowiem za niezgodny z konstytucją przepis ustawy z 1993 roku, który pozwalał na wykonanie zabiegu przerwania ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Jak wspomnieliśmy na początku artykułu, 98 proc. legalnych aborcji w Polsce odbywało się właśnie z tego powodu.

Więcej o: