Rumunia. Niemowlę zmarło podczas prawosławnego chrztu

W mieście Suczawa w Rumunii doszło do tragedii. Po ceremonii chrztu zmarło tam 6-tygodniowe niemowlę. Teraz Rumuński Kościół Prawosławny musi zmierzyć się z naciskiem ze strony internautów, którzy domagają się zmian w rytuale.

Do tragedii doszło w Kościele Vasile Banescu. Podczas ceremonii chrztu - zgodnie z prawosławnym rytuałem - kapłan trzykrotnie zanurzył niemowlę w święconej wodzie. U dziecka doszło do zachłyśnięcia, i w rezultacie do zatrzymania akcji serca. Zostało przewiezione do szpitala, gdzie mimo reanimacji zmarło. Sekcja zwłok wykazała w płucach chłopca wodę.

Wybory samorządowe w Rumunii.Rumunia. Zmarł na COVID-19, a 10 dni później został wybrany na burmistrza

Rumunia. Tragedia podczas chrztu. Prokuratura wszczęła dochodzenie

Jak powiedział rzecznik kościoła, duchowny, który chrzcił dziecko, jest zrozpaczony. Sam poprosił o zawieszenie go w odprawianiu nabożeństw. Rumuńska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa. Tamtejsze media podają, że to nie jedyny przypadek zachłyśnięcia podczas chrztu.

Rosja: Skandaliczny chrzest w Gatczynie. Duchowny zranił dzieckoRosja. Skandaliczny chrzest w Gatczynie. Duchowny zranił dziecko

Internauci domagają się zmian w zasadach chrztu

Tragedia w rumuńskim Kościele Prawosławnym wywołała mobilizację Rumunów, którzy w większości są właśnie tego wyznania. Krytykują oni dotychczasowy rytuał  i domagają się zmian, które zagwarantują bezpieczeństwo najmłodszych. Do 4 lutego pod internetową petycją podpisało się niemal 60 tysięcy osób.

Rzecznik kościoła przyznał, że księża zamiast zanurzać dzieci w chrzcielnicy, mogą po prostu polać ich czoło odrobiną wody święconej. Arcybiskup Teodozjusz Petrescu jednak zapowiedział, że rytuał się nie zmieni.

Zobacz wideo Amerykański policjant na oczach rodziny uratował niemowlę, które przestało oddychać
Więcej o: