Kongresmen wzywa Trumpa na przesłuchanie pod przysięgą. Były prezydent ma na odpowiedź nieco ponad dobę

Kongresmen Jamie Raskin wezwał byłego prezydenta Donalda Trumpa na przesłuchanie w związku z toczącą się procedurą impeachmentu. Przesłuchanie ma dotyczyć "postępowania" polityka 6 stycznia, gdy doszło do szturmu jego zwolenników na Kapitol. Raskin ostrzega Trumpa w piśmie, że jeśli ten odmówi, może to zadziałać na jego niekorzyść.

Odpowiedzialny za przeprowadzenie procedury impeachmentu Jamie Raskin zapowiedział w piśmie, że były prezydent Donald Trump mógłby złożyć zeznania i zostać przesłuchany najwcześniej w poniedziałek 8 lutego, a najpóźniej w czwartek 11 lutego. "Z przyjemnością zorganizujemy przesłuchanie w dogodnym dla obu stron terminie i miejscu" - podkreślił kongresmen. Były prezydent miałby złożyć zeznanie pod przysięgą.

Jamie Raskin odwołał się w piśmie do stanowiska Donalda Trumpa sprzed dwóch dni, w którym
"zaprzeczył wielu rzeczowym zarzutom przedstawionym w artykule impeachmentu". "W ten sposób próbował pan zakwestionować istotne fakty, pomimo jasnych i przytłaczających dowodów na popełnienie przestępstwa konstytucyjnego" - dodał Raskin.

Donald Trump"Trump nie będzie chciał odejść z polityki, poczuł smak władzy" [WYWIAD]

Kongresmen przypomniał, że prezydenci Geral Ford i Bill Clinton składali zeznania w trakcie pełnienia urzędu, więc tym bardziej może to zrobić Trump jako była już głowa państwa.

"Jeśli odrzuci pan zaproszenie, zastrzegamy sobie wszelkie prawa, w tym prawo do ustalenia na rozprawie, że pańska odmowa składania zeznań potwierdza mocno niekorzystny wniosek dotyczący pańskich działań (i bezczynności) w dniu 6 stycznia 2021 r." - ostrzegł Jamie Raskin.

List został skierowany do Donalda Trumpa w czwartek. Raskin dał prezydentowi czas na odpowiedź do piątku do godz. 17 czasu lokalnego.

Donald Trump. Procedura impeachmentu

W ubiegłym tygodniu Izba Reprezentantów amerykańskiego Kongresu przekazała do Senatu artykuł impeachmentu Donalda Trumpa. Izba zarzuca byłemu prezydentowi podburzenie swoich zwolenników do ataku na Kongres, do którego doszło 6 stycznia. Proces Donalda Trumpa rozpocznie się 9 lutego.

Donald TrumpZarzuty wobec Trumpa trafiły do Senatu, proces ruszy w lutym

O tym, czy Donald Trump jest winny zarzutu podburzenia swoich zwolenników do szturmu na Kongres i sprowokowania rebelii przeciwko państwu, zdecyduje 100 senatorów, którzy będą pełnić rolę ławy przysięgłych. Jest wśród nich 50 demokratów i 50 republikanów. Do skazania w procedurze impeachmentu potrzeba 2/3 głosów. Oznacza to, że wniosek o uznanie Donalda Trumpa winnym zarzucanych czynów musiałoby poprzeć co najmniej 17 republikanów. Gdyby były prezydent został uznany winnym, to wówczas zwykłą większością głosów Senat mógłby zakazać mu sprawowania funkcji państwowych.

Prezydent Joe Biden powiedział przed kilkoma dniami w wywiadzie dla CNN, że proces Donalda Trumpa musi się odbyć, ale nie wierzy by 17 republikańskich senatorów głosowało za jego skazaniem. Donald Trump jest pierwszym w historii prezydentem USA dwukrotnie postawionym w stan oskarżenia w procedurze impeachmentu.

Prawicy Donalda Trumpa odpierają zarzuty. W odpowiedzi na procedurę stwierdzili m.in., że Trump jako prezydent "wywiązywał się ze swojej roli znakomicie, przez cały czas robiąc to, co jego zdaniem było w najlepszym interesie narodu amerykańskiego”. 

Zobacz wideo Donald Trump żegna się z rodziną w bazie Andrews i wsiada do samolotu (20 stycznia)